Intensywne zmiany na rynku wytwarzania oraz przemysłu i dystrybucji energii stanowią wyzwanie dla podmiotów działających w tym sektorze, także ze względu na problemy z zapewnieniem odpowiedniej ilości pracowników – wynika z raportu „Transformacja energetyczna w obliczu zmian geopolitycznych i luk kompetencyjnych” autorstwa firmy doradztwa personalnego HRK.

Reklama

Niewystarczająca liczba specjalistów i managerów

Szeroko pojęta transformacja energetyczna w Polsce trwa. Sektor rozwija się dosyć dynamicznie, mimo licznych barier. Tym, co ogranicza najbardziej dynamiczny rozwój sektora energetycznego, są luki w regulacjach prawnych lub całkowity brak stosownych uregulowań, które umożliwiłyby realizację innowacyjnych projektów w zakresie wytwarzania energii w technologiach zeroemisyjnych. Równie problematyczna jest niewystarczająca liczba specjalistów i managerów, którzy w znaczący sposób swoją wiedzą i doświadczeniem przyczyniliby się do dynamizacji zmian w tym obszarze. Odpowiedzią na to wyzwanie jest skuteczne pozyskiwanie kadr z projektów zagranicznych, ale również rozwój kompetencji ekspertów, którzy dotychczas realizowali projekty infrastrukturalne poza sektorem.

Potrzebna wyspecjalizowana kadra

– Skala wyzwań stojąca przed sektorem energetycznym w Polsce w bieżącej i nadchodzącej dekadzie znacząco przekracza sumę zrealizowanych inwestycji po roku 1989. Interdyscyplinarność projektów, ilość interfejsów wewnętrznych, ale także w relacji pomiędzy wydawałoby się niezależnymi projektami, innowacyjność oraz przede wszystkim ramy czasowe, w których projekty powinny zostać zrealizowane, generują potrzeby zatrudnienia wyspecjalizowanej kadry zarówno w obszarze technicznym, jak i zarządczym – mówi Krzysztof Nadolski, Doradca Zarządu ds. Sektora Energetycznego w HRK.

Transformacja energetyczna musi przyspieszyć

Niezwykle trudnym przedsięwzięciem będzie terminowa realizacja wszystkich zadań związanych z transformacją energetyczną. Część z nich będzie musiała znacząco przyspieszyć ze względu na uwarunkowania geopolityczne. Rewizja założeń transformacji, kryzys związany z sytuacją na rynku nośników energii, zwiększające się zapotrzebowanie, konieczność wyłączania wyeksploatowanych źródeł oraz wdrażanie projektów opartych na nowych, nierzadko pierwszy raz stosowanych w Polsce technologiach kreuje zapotrzebowanie na wysoce wyspecjalizowanych ekspertów oraz managerów doświadczonych w realizacji projektów o wysokiej złożoności, oraz w zarządzaniu portfelami i programami inwestycyjnymi.

Kuszące wynagrodzenia

Patrząc przez pryzmat potrzeb rynku, luka kompetencyjna może stanowić jedną z największych przeszkód w osiąganiu założeń transformacji energetycznej. W sektorze energetyki odnawialnej liczba wykwalifikowanych specjalistów jest mocno ograniczona. Znaczące są niedobory ekspertów posiadających kompetencje inżynieryjne i techniczne, ale także handlowe i legislacyjne.

W obszarze morskiej energetyki wiatrowej poważnym wyzwaniem jest uzupełnianie kadry managerskiej i eksperckiej, ale także wykwalifikowanych pracowników produkcyjnych, np. spawaczy i monterów. Z kolei problemem w realizacji projektów wodorowych jest mała dostępność i rozproszenie specjalistów od technologii wodorowych, którzy posiadają bardzo wąską wiedzę i są wręcz rozchwytywani na rynku. Braki kadrowe dotykają także sektor biogazu – tam szczególnie brakuje ekspertów posiadających wiedzę z zakresu projektowania systemów biometanowych.

– W rozległym sektorze energii odnawialnej braki kadrowe widoczne są praktycznie na każdym szczeblu, mimo że energetyka jest jedną z najlepiej opłacanych branż w Polsce. Zarobki w sektorze są kuszące, a widełki wynagrodzeń bardzo rozległe – mówi Krzysztof Nadolski.


Czytaj też: „W produkcji energii udział OZE jest nadal niewielki”. Raport „Transformacja energetyczna w Polsce”.


Ile zarabia się w energetyce?

W obszarze produkcyjnym na potrzeby morskiej energetyki wiatrowej najbardziej pożądanymi pracownikami są przede wszystkim spawacze, którzy w zależności od kwalifikacji mogą zarobić od 6 000 (świeżo po kursie) nawet do 10 500 zł brutto, a spawacze podwodni mogą liczyć na jeszcze wyższe zarobki. Monterzy konstrukcji stalowych otrzymują od 6 800 do nawet 9 800 zł brutto w przypadku kandydatów z wieloletnim stażem. Branża offshore nadal cierpi na niedobór kadry eksperckiej oraz managerskiej, gdzie zarobki kształtują się dla poziomu eksperta od 12 000 do 19 000 zł brutto, a zarobki managerów to poziom od 22 000 do 34 000 zł brutto.

Biorąc pod uwagę, że w najbliższych latach czekają nas znaczne inwestycje w infrastrukturę przesyłową i dystrybucyjną, warto przyjrzeć się zarobkom oferowanym przy projektowaniu i realizacji stacji transformatorowych oraz inwestycji liniowych. Elektromonterzy mogą liczyć na zarobki od 6 100 do nawet 9 400 zł brutto w przypadku realizacji linii napowietrznych 400kV, a inżynierowie elektrycy oraz automatycy specjalizujący się w stacjach 110/400kV od 8 500 do nawet 14 000 zł brutto.

Ile płacą w sektorze wodorowym?

Bardzo ciekawie kształtują się również zarobki w rozwijającym się sektorze wodorowym. Inżynierowie branżowi zarabiają w przedziale 11 500 – 15 500 zł brutto, managerowie w przedziale 16 000 – 22 000 zł brutto. Dla najbardziej doświadczonych osób, które realizowały projekty wodorowe za granicą i zdecydowały się na powrót do kraju, czekają wynagrodzenia w wysokości pomiędzy 25 000, a nawet 38 000 zł brutto.

W wielu organizacjach pojawiają się stanowiska specjalisty lub eksperta ds. transformacji energetycznej, których rolą jest przygotowanie i realizacja projektów dotyczących efektywności energetycznej, bardzo często w modelu ESCO, optymalizacji kontraktów na zakup energii, R&D, transformacji rozwiązań transportowych oraz redukcji śladu węglowego. Osoby na tych stanowiskach otrzymują wynagrodzenie w wysokości od 7 500 do 13 000 zł brutto, które podwyższają wysokie premie za skuteczną implementację projektów.

W kierunku energetycznej suwerenności

Znaczącym czynnikiem, który ma wpływ na sektor energetyczny, a także na rewizję założeń dotyczących strategii energetycznej, nie tylko dla Polski, ale i dla całej Europy, jest rosyjska inwazja na Ukrainę. Kolejne pakiety sankcji, które z dużym prawdopodobieństwem całkowicie wyłączą Rosję z obrotu gospodarczego, już doprowadzają do dynamicznych zmian szczególnie w obszarze dostaw nośników energii. Kreują także szanse dla nowych sektorów energetyki. Ograniczenia w dostawie gazu z dotychczasowych kierunków tworzą olbrzymie możliwości dla sektora biogazu, a w zasadzie biometanu, oraz rozwoju projektów wodorowych. Wydarzenia za naszą wschodnią granicą z całą pewnością przyspieszą przygotowanie legislacji zabezpieczających rozwój projektów w tych sektorach.

Dywersyfikacja źródeł wytwórczych

Z danych zawartych w raporcie HRK „Transformacja energetyczna w obliczu zmian geopolitycznych i luk kompetencyjnych” wynika, że kontynuowanie transformacji energetycznej w obliczu globalnych zmian na rynku nośników energii stanowi ogromne wyzwanie dla Polski. Dywersyfikacja źródeł wytwórczych oraz budowa miksu energetycznego powinna w dużej mierze opierać się na dostępnych lokalnie zasobach.

– Obecnie, z największymi rezerwami mamy do czynienia w obszarze energetyki wiatrowej. Na realizację czekają projekty offshore, konieczna jest liberalizacja ustawy lokalizacyjnej pozwalającej na renesans lądowej energetyki wiatrowej. Odpowiednia legislacja oraz budowa systemu wsparcia powinny pozwolić na dynamiczny rozwój projektów biometanowych. Podobnych rozwiązań potrzebuje sektor wodorowy, który powinien znacząco wpłynąć na możliwość stabilizacji pracy Krajowego Systemu Elektroenergetycznego. Może to pośrednio rozwiązać problem przyłączania nowych źródeł wytwórczych – zauważa Krzysztof Nadolski.

OZE – jedyny słuszny kierunek

W dobie możliwych ograniczeń w obszarze nośników energii należy szczególną uwagę zwrócić na efektywność energetyczną oraz redukcję zapotrzebowania energii, dla których rozwiązaniem są usługi DSR oraz projekty efektywności energetycznej realizowane w modelu ESCO.

Obecnej sytuacji przyglądają się również firmy specjalizujące się w technologiach zgazowania węgla. Wiele krajów daje jasny sygnał, że odejście od rozwoju energetyki jądrowej było przedwczesne. Zdarzają się głosy o powrocie do węgla, ale w tym obszarze raczej należy zakładać chwilowe spowolnienie w odchodzeniu od niego, a transformacja w kierunku gospodarki bezemisyjnej nie jest zagrożona. Odejście od węgla jest kosztowne, ale wykorzystanie energii z odnawialnych źródeł energii to znacznie niższe koszty produkcji i jedyny słuszny kierunek rozwoju dla branży.

Magazyn Biomasa. W internecie za darmo:

Inne wydania Magazynu Biomasa znajdziesz tutaj. Dlatego kliknij i czytaj!

źródło: hrk.pl

Newsletter

Newsletter

Bądź na bieżąco z branżą OZE