Coraz więcej firm zgłasza zapotrzebowanie na biometan

zapotrzebowanie na biometan

.Z prof. Jackiem Dachem z Katedry Inżynierii Biosystemów o rozwoju polskiej branży biometanowej, rozmawia Jolanta Kamińska.


Zapraszamy na III Kongres Biometanu! Kliknij w baner i sprawdź szczegóły!


Zapotrzebowanie na biometan

Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu pod koniec lipca podpisał wspólnie z firmami H. Cegielski – Poznań S.A., Orlen Południe S.A. oraz KOWR, list intencyjny w sprawie rozwijania zielonej energii z biogazu. Na czym dokładnie będzie polegać współpraca wszystkich sygnatariuszy porozumienia?

Jacek Dach: Podział zadań dla poszczególnych członków sygnatariuszy wskazanego porozumienia jest bardzo jasny i logiczny. Wynika ze zwyczajowej działalności partnerów. Chodzi tu m.in. o stworzenie – i to od razu na szeroką skalę – polskiego rynku biometanu. Obecnie on w ogóle nie istnieje. Tymczasem zapotrzebowanie na biometan jest ogromne – sam Orlen potrzebuje kilkuset milionów metrów sześciennych biometanu rocznie. Poza tym wiele firm, zwłaszcza zagranicznych, posiadających fabryki w Polsce, również zgłasza zapotrzebowanie na biometan. Stąd Orlen będzie z jednej strony partnerem, który docelowo wykorzysta biometan (produkt finalny działalności planowanych do budowy instalacji), a jednocześnie będzie głównym finansującym tę inwestycję.

HCP zajmie się techniczną stroną inwestycji. Mowa o budowie zaplanowanych biometanowni, integracji oraz zapewnieniu systemu wsparcia z serwisem technicznym, przez cały okres ich eksploatacji.

Z kolei KOWR udostępnia lokalizacje oraz główną dostawę substratów dla potencjalnych biometanowni w swoich gospodarstwach, spółkach Skarbu Państwa. Natomiast UP w Poznaniu dokonał tzw. inwentaryzacji substratów, czyli przeprowadził badania wydajności biogazowej biomasy dostępnej w poszczególnych gospodarstwach i na tej podstawie obliczył wielkość możliwych do wybudowania instalacji biometanowych. W późniejszym terminie będziemy uruchamiać procesy fermentacji w zbudowanych biometanowniach oraz nadzorować je biotechnologicznie.

Co istotne, docelowo wsparcie eksploatacji technicznej i biotechnologicznej będzie miało charakter hybrydowy z wykorzystaniem specjalistów UPP i HCP.

Pracownia Ekotechnologii UP to znani w Polsce „lekarze” od biogazowni. Jaka konkretnie będzie rola ekspertów pana zespołu w projekcie?

Jacek Dach: Podobnie jak przy każdej planowanej inwestycji biogazowej – zajmujemy się przede wszystkim przygotowaniem jej od strony substratowej. Od określenia dostępności substratów oraz ich wydajności biogazowej zależy bowiem wielkość planowanej instalacji oraz jej konfiguracja, szczególnie w aspekcie dowiązania do otoczenia funkcjonowania instalacji.

Staramy się również tak dobierać planowane do biogazowni substraty, aby ich pozyskiwanie nie zaburzało normalnego funkcjonowania gospodarstw, czyli interesują nas przede wszystkim odchody zwierzęce oraz wszelkiego rodzaju biomasa uboczna rolniczego pochodzenia, a także tzw. międzyplony.

Dzięki zastosowaniu specyficznych, unikatowych rozwiązań w polskiej technologii Dynamic Biogas, której licencję zakupił HCP, można stosować do fermentacji bardzo szeroką gamę substratów, w tym takich, które dotąd zwyczajowo nie były brane pod uwagę z powodu trudności w procesie fermentacji. W przyszłości z kolei UP w Poznaniu ma zająć się uruchamianiem procesu fermentacji w budowanych biogazowniach, a później – wspólnie z HCP – nadzorem nad pracującymi instalacjami, przy czym naszym zadaniem będzie serwis biotechnologiczny, a HCP będzie sprawował serwis techniczny.

Czy podjęto już pierwsze działania w ramach porozumienia?

Jacek Dach: Tak, aktualnie zakończone zostały audyty poszczególnych gospodarstw. W ramach autytów analizowaliśmy dostępne w danej lokalizacji substraty, ich ilość, a następnie badaliśmy je w naszym uczelnianym laboratorium biogazowym. Tylko dzięki temu, że nasza Pracownia Ekotechnologii jest największym polskim laboratorium biogazowym (i jednym z największych w Europie) mogliśmy się podjąć tego zadania i nastawienia na fermentację jednocześnie grubo ponad 300 próbek wg standardowej procedury DIN 38 414 / S8.

Chodzi bowiem o czas – wszyscy partnerzy konsorcjum zainteresowani są jak najszybszą realizacją inwestycji, a nie można tego zrobić bez wstępnego przygotowania listy planowanych biometanowni wraz z ich planowaną wielkością. Ta lista będzie gotowa przed końcem listopada. Nie zdradzę tajemnicy, że równolegle partnerzy naszego programu, tj. HCP i Orlen intensywnie pracują nad docelowym modelem biznesowym tego interesującego przedsięwzięcia. Pragnę podkreślić, iż współpraca UPP z rodzącym się przemysłem budowy i eksploatacji instalacji biogazowych będzie mieć stały charakter.

Jakie są założenia tego projektu?

Jacek Dach: Założeniem projektu jest budowa i opłacalna eksploatacja biometanowni przez co najmniej 15 lat. Przy zapewnieniu wsparcia technicznego i biotechnologicznego przez cały okres użytkowania. Chodzi o to, aby uniknąć zdarzających się w przeszłości sytuacji, gdzie po wybudowaniu i uruchomieniu biogazowni firmy wykonawcze znikają, gdy pojawiają się awarie czy inne trudności techniczne, a właściciel zostaje sam na sam z problemem.

Dzięki temu, że Zakłady Cegielskiego będą budować wszędzie takie same biometanownie pracujące w tej samej technologii, a docelowo produkować elementy instalacji „na półkę” – pojawi się nowa jakość, bowiem przez cały czas eksploatacji będą dostępne „od ręki” części zamienne, co zmniejszy czas przerw potrzebnych na usunięcie ewentualnych awarii.

Jest więc to kompletnie nowa sytuacja na polskim rynku biogazu. Liczba biometanowni nie jest jeszcze ustalona, będzie zależała od wyników audytu. Można założyć, że inwestycja przyniesie docelowo produkcję kilkudziesięciu milionów metrów sześciennych biometanu rocznie.

To tylko fragment artykułu. Cały przeczytasz w Rynku Biogazu. Sprawdź poniżej:

Rynek Biogazu – listopad 2020 i inne wydania znajdziesz tutaj. Sprawdź koniecznie, dlatego że warto!

Tekst: Jolanta Kamińska
Zdjęcie: BMG

This post is also available in: polski