Niegazowane piwo stanie się kolejnym produktem ubocznym kryzysu energetycznego? Niedobory CO2 spowodowane wysokimi cenami energii uderzają w przemysł spożywczy. Browary zastanawiają się, co robić.

Reklama

Niegazowane piwo?

Poziomy CO2 w atmosferze stale rosną. Mimo to niektóre gałęzie przemysłu nie otrzymują wystarczającej ilości gazu. Dotyczy to choćby browarów, które potrzebują gazu do nasycania piwa gazem. Ale również dostawców z branży spożywczej i napojów, którzy potrzebują gazu do celów chłodzenia i konserwacji.

– Sytuacja jest niepokojąca. Wiele firm otrzymuje tylko część zamówionej ilości lub nic. I nie ma żadnego zabezpieczenia planowania – powiedziała Stefanie Sabet, dyrektor zarządzająca Federalnego Stowarzyszenia Niemieckiego Przemysłu Spożywczego.

Dlaczego występuje niedobór?

Niedobory w dostawach dwutlenku węgla nie są rzadkością. Uderzyły w Europę latem 2018 roku. Wtedy z powodu spadku produkcji nawozów przemysłowych, a zeszłego lata ze względu na wzrost hurtowych cen gazu.

Większość dwutlenku węgla na rynku to produkt uboczny produkcji nawozów, zwłaszcza amoniaku.

– Jednak tegoroczne gwałtowne wzrosty cen energii spowodowały zamknięcie fabryk nawozów lub ograniczenie produkcji – powiedział Spillane, rzecznik The Brewers of Europe. Organizacja z siedzibą w Brukseli reprezentuje ponad 10 000 browarów w całej Europie.


Oto mapa biogazowni rolniczych w Polsce!


Krótko mówiąc, wyższe ceny energii oznaczają mniejszą produkcję nawozów, co oznacza mniej dwutlenku węgla.

Według danych US Bureau of Labor Statistics cena przemysłowego CO2 we wrześniu 2022 roku była o 25% wyższa niż rok wcześniej. Według Fertilizers Europe, europejskiego stowarzyszenia producentów nawozów, około 70% produkcji amoniaku zostało zatrzymane od sierpnia.

Chcesz wiedzieć więcej? Dlatego czytaj Magazyn Biomasa. W internecie za darmo:

Inne wydania Magazynu Biomasa znajdziesz tutaj. Dlatego kliknij i czytaj!

Źródło: dw.com
Zdjęcie: pixabay.com
Newsletter

Newsletter

Bądź na bieżąco z branżą OZE