W całej Unii Europejskiej z systemów ciepłowniczych korzysta 70 mln ludzi, z czego aż 15 mln stanowią Polacy. Posiadanie największego systemu ciepłowniczego na kontynencie ma jednak swoje konsekwencje – szczególnie w kontekście przeprowadzenia jego transformacji.

Reklama

Podczas 9. Kongresu Biometanu zapytaliśmy Monikę Gruźlewską, dyrektorkę Polskiego Towarzystwa Energetyki Cieplnej, o transformację energetyczną ciepłownictwa i rolę, jaką w tym procesie może odegrać biometan.

Od gazu ziemnego do biometanu

Biometan mógłby zastąpić gaz ziemny w jednostkach kogeneracyjnych wytwarzających ciepło i energię elektryczną. To odnawialne źródło energii dobrze wpisuje się w potrzeby nowoczesnego, efektywnego systemu ciepłowniczego.

– Ciepłownictwo systemowe w Polsce w ponad 60% wytwarza energię cieplną właśnie w jednostkach kogeneracyjnych. Dla ciepłowników kluczową kwestią pozostaje dostępny wolumen biometanu i innych gazów zdekarbonizowanych oraz ich cena. To od tego zależy tempo naszej dekarbonizacji i to, czy będziemy w stanie spełnić definicję efektywnego systemu ciepłowniczego – wyjaśniała Monika Gruźlewska.


Czytaj też: Biomasa i RDF zapewnią niższe rachunki mieszkańcom Ostrowa Wielkopolskiego


To właśnie wymóg efektywności energetycznej, wynikający z unijnych dyrektyw, wyznacza dziś kierunek transformacji całego sektora.

– Uzyskanie statusu efektywnego energetycznie systemu ciepłowniczego przynosi branży konkretne korzyści. Jedną z nich jest dostęp do środków publicznych, w tym funduszy unijnych. Wobec tego wykorzystanie np. biometanu staje się warunkiem pozyskiwania środków na dalszą modernizację i rozwój systemów – mówiła dyrektorka PTEC.

Jak podkreśla ekspertka, dodatkowe środki mogą zostać przeznaczone na budowę nowych źródeł, modernizację sieci oraz zapewnienie stabilnych dostaw ciepła odbiorcom końcowym.

Drugą korzyścią wynikającą z uzyskania statusu efektywnego systemu ciepłowniczego jest możliwość przyłączania kolejnych odbiorców. Może to zainteresować m.in. deweloperów, którzy dzięki podłączeniu budynków do lokalnych sieci będą mogli realizować wymogi wynikające z dyrektywy budynkowej oraz definicji budynku zeroemisyjnego.

Rozbudowa systemu oznacza także kolejną korzyść – koszty wytwarzania ciepła rozkładają się na większą liczbę odbiorców, co może przełożyć się na bardziej atrakcyjne ceny dla mieszkańców.

Newsletter

Newsletter

Bądź na bieżąco z branżą OZE