W sprawach polskiego biometanu, jak w tytule powieści Remarque’a – „Na zachodzie bez zmian”. Z dużym prawdopodobieństwem nastąpią one jednak jesienią. W gronie ekspertów branży biogazowej będziemy je omawiać w grudniu br. podczas corocznego Kongresu Biogazu.

Reklama

Dobrej zmiany oczekujemy już we wrześniu i osobiście wiążę ją z odbywającą się wówczas konferencją „Gazterm”.*

W programie tego spotkania przedstawicieli branży energetycznej, organizatorzy przewidzieli panel pt. „Biometan – paliwo przyszłości i jego miejsce w transformacji energetycznej Polski”.

W panelu oprócz ministrów, prezesów URE, PGNiG oraz PSG, wezmą udział eksperci z branży biogazu i biometanu. To profesorowie Jacek Dach, kierownik Pracowni Ekotechnologii Instytut Inżynierii Biosystemów Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Czesław Rybicki z Katedry Inżynierii Gazowniczej Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Dr hab. Alina Kowalczyk-Juśko z Katedry Inżynierii Kształtowania Środowiska i Geodezji Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie.

Biometan – zainteresowanie rośnie

Nie wyobrażam sobie, żeby przy rosnącym zainteresowaniu biometanem, nie wykorzystać tej konferencji. Do ogłoszenia konkretnego projektu zmian w ustawodawstwie (już po uzgodnieniach międzyresortowych), umożliwiających rozpoczęcie inwestycji biometanowych.

O wadze sprawy i zaangażowaniu narodowych operatorów sieci gazowych, świadczą m.in. wywiady z Jerzym Kwiecińskim, prezesem zarządu PGNiG, które ukazały się na łamach „Magazynu Biomasa” (maj 2020 r.) na portalu biznesalert.pl, gdzie wystąpił on z Jarosławem Wróblem, prezesem rady nadzorczej PSG.

Z powyższych artykułów wynika, że celem PGNiG jest zagospodarowanie w ciągu najbliższych 10 lat 4 mld m³ biometanu wtłaczanego do sieci. Co wymaga budowy ok. 1500–2000 biogazowni kosztem ok. 70 mld zł. Grupa PGNiG chce zawiadywać rynkiem, organizacją handlu i świadczyć usługi dystrybucyjne. Oczekuje się, że Komisja Europejska przeznaczy istotne środki w ramach Zielonego Ładu na rozwój instalacji i sieci biometanowych.

Polskie Stowarzyszenie Biometanu uważa, że dla realizacji powyższych celów, decyzje regulacyjne są niezbędne w ciągu najbliższych 2–3 miesięcy.

Kto buduje, kto wyczekuje

Obecnie mamy do czynienia z sytuacją, w której w Polsce  realizowane są co najmniej cztery projekty biometanowe. Takie z udziałem PSB, o łącznej zdolnościprodukcji ok. 150 tys. MWh energii gazu rocznie (ok.15 mln Nm3 biometanu), znajdujące się na różnych stopniach zaawansowania – od prac projektowych po już rozpoczęte prace budowlane. Dwa z projektów otrzymały już tzw. „efekt zachęty”, czyli urzędowe potwierdzenie Prezesa URE, że dane inwestycje nie zostałyby zrealizowane w przypadku, w którym dla biogazu rolniczego wtłaczanego do sieci (biometanu) nie przysługiwałby system wparcia operacyjnego.

Jeden z projektów otrzymał warunki przyłączenia do sieci PSG, będące obecnie przedmiotem profesjonalnej dyskusji stron. Na uwagę przy tym zasługuje fakt, że po raz pierwszy mamy do czynienia z konstruktywnym podejściem obu zainteresowanych podmiotów w wypracowaniu modelowego rozwiązania. Rozwiązania, które będzie mogło być powielane w innych punktach przyłączenia.

Gaz czy prąd? A może biometan?

Wspomniane pionierskie projekty umacniane są biznesowo na oczekiwanym systemie wsparcia operacyjnego opartego o cenę gwarantowaną indeksowaną do ceny gazu na TGE.

To tylko fragment artykułu. Cały przeczytasz w Magazynie Biomasa. Sprawdź poniżej:


Inne wydania Magazynu Biomasa znajdziesz tutaj. Dlatego kliknij i czytaj!

Tekst: Marek Pituła, prezes zarządu Polskie Stowarzyszenie Biometanu
Zdjęcie: Shutterstock
Newsletter

Newsletter

Bądź na bieżąco z branżą OZE