Biomasa w ciepłownictwie zaczyna odgrywać rolę!

Biomasa w ciepłownictwie

Biomasa w ciepłownictwie zaczyna odgrywać rolę! Ciepłownie miejskie, które mają jeszcze tylko dwa lata na modernizacje, muszą przestawić się na bardziej ekologiczne paliwa niż węgiel i pochodne. Wiele z nich stawia na biomasę, a skoro popyt rośnie, postępuje także fluktuacja cen.

Pojawia się też pytanie, czy nie zabraknie nam biomasy. Tym bardziej że na 2020 rok zaplanowano olbrzymią aukcję migracyjną dla współspalania biomasy z węglem.

Biomasa w ciepłownictwie

Jak twierdzi Andrzej Rubczyński, dyrektor ds. strategii ciepłownictwa z think thanku Forum Energii, ok. 80 proc. małych systemów ciepłowniczych, które dostarczają ok. 40 proc. strumienia ciepła w skali kraju, jest dziś nieefektywne.

– Najprostszym ruchem, moim zdaniem, byłaby przebudowa kotłowni na biomasowe. Sądzę, że u praktyków też pojawia się takie przekonanie, że należy dążyć do celu 50 proc. udziału energii kogeneracyjnej, odpadowej i z OZE w ciepłownictwie. To nam stwarza miejsce dla technologii kogeneracji gazowej czy kotłowni na biomasę – mówił Andrzej Rubczyński w wywiadzie dla „Magazynu Biomasa”. – Ciepłownictwo powinno zrezygnować z węgla jako pierwsze, zwłaszcza ciepłownictwo niesystemowe, czyli gospodarstwa domowe, które wykorzystują 12 mln t węgla rocznie – komentował.

Zmiany są konieczne

Powodów do zmian jest co najmniej kilka. Nadrzędne miejsce zajmuje walka o czystsze powietrze. Ciepłownikom przyszło zmierzyć się także z problemem rosnących kosztów, na które składają się przede wszystkim drożejący węgiel (i wahania dostępności na rynku) oraz koszty emisji CO2. Zakłady mają jeszcze tylko dwa lata na przeprowadzenie modernizacji. Wiele z nich chce korzystać z opcji, którą stanowi biomasa.


Wszystko, co musisz wiedzieć o energii z odpadów. Kliknij i sprawdź!


Jednak jak twierdzi Urząd Regulacji Energetyki, prowadzący badania koncesjonowanych przedsiębiorstw ciepłowniczych, dywersyfikacja paliw zużywanych do produkcji ciepła postępuje bardzo powoli. Paliwa węglowe stanowią prawie 72,5 proc. paliw zużywanych w źródłach ciepła (w 2017 r. było 74 proc.). Zróżnicowanie paliw zużywanych do produkcji ciepła jest nieco większe wśród przedsiębiorstw produkujących ciepło w kogeneracji. W tej grupie przedsiębiorstw również dominują paliwa węglowe, ale już 32 proc. stanowią inne paliwa, w tym 6,3 proc. olej opałowy, 8,6 proc. gaz ziemny i 9,7 proc. biomasa. W ogólnym zestawieniu zużycia paliw jej udział spada jednak do 8 proc.

– Podejrzewam, że większość surowca spalana jest w dużych elektrociepłowniach zawodowych. W niewielkich źródłach jest go za mało – mówi Andrzej Rubczyński.

Cały artykuł przeczytasz w Magazynie Biomasa. Dlatego sprawdź poniżej:

Całe wydanie znajdziesz też tutaj. Dlatego kliknij!

Tekst: Beata Klimczak
Zdjęcie: pixabay.com

This post is also available in: polski