Linie do suszenia biomasy – poszukiwanie nowych rozwiązań

Linie do suszenia biomasy – poszukiwanie nowych rozwiązań! Wraz ze wzrostem zainteresowania pelletem, coraz więcej firm decyduje się na zakup linii do suszenia biomasy. Tymczasem ich producenci wciąż opracowują nowe, bardziej ekonomiczne i wydajne rozwiązania.

W Polsce linie do suszenia biomasy można kupić już nawet za kilkanaście tysięcy złotych. Najdroższe kosztują kilka milionów. Do najpopularniejszych należą taśmowe i bębnowe.

Mniej jest suszarek opartych na wykorzystaniu energii słonecznej. Na świecie już dawno zrozumiano, że biomasa,
a w tym szczególnym przypadku pellet, to świetne źródło czystej energii. Dlatego trudno się dziwić, że coraz intensywniej poszukuje się czystych, wydajnych i ekonomicznych sposobów jej suszenia.

Wszystko, co musisz wiedzieć o pellecie. Kliknij i sprawdź!

Ciekawym przykładem poszukiwań nowych rozwiązań w systemie suszenia biomasy jest projekt SteamBio. Rozpoczął się w kwietniu 2016 r. i był koordynowany przez Fraunhofer Institute for Interfacial Engineering and Biotechnology  GB z siedzibą w Stuttgarcie.

SteamBio opiera się na procesie toryfikacji, w którym biomasa drzewna jest ogrzewana parą pod ciśnieniem otoczenia do temperatury powyżej 200 °C. Uzyskany produkt ma właściwości hydrofobowe, więc może być przechowywany na otwartej przestrzeni, także w deszczu i śniegu. Ma wyższą temperaturę w kotle do spalania i  reprezentuje wyższą zawartość energii na masę.

Polskie linie taśmowe

Polscy producenci nie pozostają w tyle. Wielu już dziś własne rozwiązanie eksportuje za granicę. Bogdan Miecznikowski jest współwłaścicielem i dyrektorem technicznym firmy AMS elektronik. Przedsiębiorstwo początkowo zajmowało się tylko produkcją i instalacją systemów sterowania suszarniami tarcicy. Od 2007 roku produkuje i instaluje kompletne suszarnie tarcicy. W 2012 roku zaprojektowało i wprowadziło do produkcji linię suszarń taśmowych, przeznaczonych do suszenia materiałów sypkich.

–Można powiedzieć, że od 20 lat cały czas jesteśmy w przemyśle drzewnym, a obecnie naszym podstawowym produktem są suszarki taśmowe – przyznaje Bogdan Miecznikowski. – Klientami są dla nas zakłady, które produkują pellet, tartaki, fabryki mebli – wyjaśnia.

Na brak zainteresowania własną linią do suszenia  tarcicy firma AMS elektronik nie narzeka. Produkt kupują kraje ze  schodu Europy, takie jak Bułgaria, Ukraina, Białoruś, ale i z Chorwacji, Norwegii czy Szwecji.

– Nasza linia technologią i poziomem jej wykonania jest zbliżona do tych produkowanych na Zachodzie. Jednak cena jest o 30 proc niższa. Najtańsze linie kosztują 200 tys. zł, najdroższe ponad milion, wszystko zależy od wielkości. Gwarancje dajemy standardowo na 2 lata. Przeprowadzamy szkolenia na miejscu, serwisujemy – opowiada dyrektor techniczny AMS elektronik.

Zdalna kontrola linii do suszenia

Co ciekawe, wszelkie usterki są zazwyczaj usuwane niemal od ręki.

– Wszystkie części mamy u siebie, także nie ma z tym problemu. Najważniejsze, żeby urządzenie utrzymywać w czystości, nie wprowadzać brudu. Pilnować na przykład łożysk – wyjaśnia.

Suszarnie są bezobsługowe. Jeśli jest do tego linia pelletująca, to obsługują ją dwie osoby, które pilnują całości. Pracownicy AMS elektronik zdalnie przez rok od uruchomienia nadzorują wszystkie suszarnie.

– Szybciej widzimy sytuacje awaryjne niż obsługa będąca na miejscu. Za pomocą Internetu cały czas monitorujemy prace naszych linii – wyjaśnia Bogdan Miecznikowski, dodając jednocześnie, że czeka na rozwój rodzimego rynku biogazowni, dla których firma też ma przygotowane suszarnie. Tymczasem dopóki biogazowni w Polsce jest stosunkowo niewiele, penetruje rynki azjatyckie.

Klienci z Arabii Saudyjskiej?

– Myśleliśmy o Azji jako o rynku zbytu. Mieliśmy  zapytania na przykład z Arabii Saudyjskiej. Tam potrzebne jest suszenie żywności. Mają problem z odpadami, a po wysuszeniu można ich używać jako paszę. Trzeba jednak pamiętać,  że Arabia Saudyjska to już potężne linie, gdzie nasze urządzenie jest jednym z klocków większej układanki – opowiada Miecznikowski.

To tylko fragment artykułu. Cały przeczytasz w Rynku Pelletu. Sprawdź poniżej!

Tekst: Rafał Wąsowicz
Zdjęcie: AMS