Medialna burza wokół pelletu z początku 2026 r. obnażyła jak w soczewce źródło problemu – trudną sytuację całej branży drzewnej, która kolejny już rok tkwi w kryzysie spowodowanym głównie brakiem surowca na rynku. Po raz pierwszy też wymusiła na ministerstwach zajęcie stanowiska wobec sytuacji sektora pelletowego. Co pozostało po lutowych zapowiedziach rządu?

Reklama

„Zima stulecia czyści składy”. „Pellet po 3000 zł”. „Kryzys pelletowy w Polsce”, „Rekordowe ceny pelletu” – w styczniu i lutym portale internetowe i media ogólnopolskie niemal prześcigały się w materiałach na temat kryzysu z dostępnością granulatu w Polsce. Choć w naszym kraju działa już ponad 480 tys. kotłów pelletowych, a udział tego biopaliwa w rynku ogrzewnictwa indywidualnego rośnie rok do roku, dopiero fala alarmujących publikacji medialnych sprawiła, że pellet trafił na rządową agendę. Czy na długo?

– Rynek nie był gotowy na tak mroźną zimę, a import wymaga czasu – odniosła się do sytuacji minister klimatu Paulina Henning-Kloska na początku lutego, w momencie największej presji na branżę. I dodała: – Widać też, że zaburzenie relacji popytu i podaży zostało przez rynek wykorzystane do podbicia cen. Warto, aby UOKiK się temu przyjrzał.

Wypowiedź Henning-Kloski upraszcza jednak złożoność problemu, sprowadzając go głównie do kwestii rynkowych zachowań producentów. Pomija przy tym czynniki kluczowe, takie jak ograniczona dostępność surowca do produkcji i niemal dwukrotny wzrost ceny trociny.

Rząd nie planuje interwencji

Według komunikatów Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego (PIGPD) podaż drewna wynosiła na początku lutego br. o ok. 4 mln m3 mniej niż zapotrzebowanie przemysłu. To, jak oszacowała Koalicja na Rzecz polskiego Drewna, oznacza o ok. 900 tys. m3 mniej surowca do produkcji pelletu, czyli ok. 450 tys. t biopaliwa mniej na rynku. A taka skala, w połączeniu z wyjątkowo mroźną zimą i zwiększonym popytem na pellet, doprowadziła do okresowych – jak widać dziś – trudności z dostępem do granulatu.

Medialna presja z początku roku odniosła skutek, bo na temat pelletu zaczęli wypowiadać się przedstawiciele rządu. Do sprawy odniósł się Miłosz Motyka, szef resortu energii, który poinformował w Sejmie, że nie wyklucza działań interwencyjnych państwa, których celem byłoby zwiększenie ilości pelletu dostępnego na rynku. Minister dodał, że ewentualna interwencja mogłaby zostać przeprowadzona we współpracy z Rządową Agencją Rezerw Strategicznych, o ile Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów stwierdzi, że na rynku występują nieprawidłowości – badano m.in. możliwość zmowy cenowej.

Jak jednak informuje ME w odpowiedzi na pytania „Magazynu Biomasa” – niedozwolonych praktyk nie stwierdzono. Czy na tym zakończyły się działania ministerstwa? – Kwestie zgłaszane przez sektor pelletu pozostają przedmiotem bieżącej analizy w ramach dialogu prowadzonego z udziałem właściwych resortów oraz przedstawicieli rynku (…). W ostatnim czasie, z inicjatywy Ministerstwa Energii, odbyły się spotkania robocze z udziałem administracji państwowej (m.in. Ministerstwa Rozwoju i Technologii, Ministerstwa Klimatu i Środowiska, Lasów Państwowych) oraz przedstawicieli branży. Spotkania te służyły wymianie informacji oraz identyfikacji kluczowych obszarów wymagających uwagi, w tym związanych z równoważeniem rynku, kontekstem międzynarodowym oraz otoczeniem regulacyjnym – komunikuje resort energii.

Konkretne rozwiązania na przyszłość

Nie znamy jednak szczegółów rozmów. Czy analiza sytuacji ze stycznia i lutego zaowocuje konkretnymi rozwiązaniami na przyszłość, postulowanymi przez przedstawicieli sektora?

Resort klimatu i środowiska na pytania ,,Magazynu Biomasa” odpowiada: – Na zlecenie MKiŚ Dyrekcja Generalna Lasów Państwowych przygotowała dokument strategiczny określający prognozy pozyskania drewna w perspektywach krótko-, średnio– i długoterminowej, obejmujący lata do 2030, 2035 i 2050. Dokument ten ma kluczowe znaczenie dla zapewnienia przejrzystości i stabilności rynku biomasy, co w dłuższej perspektywie sprzyja przewidywalności inwestycji w sektorze pelletu.

Ministerstwo podkreśla, że uczestniczy w pracach Rady ds. Przemysłu Drzewnego i Meblarskiego wspólnie ze wszystkimi stronami zaangażowanymi w dyskusję na temat zasobów leśnych, ale w swoim komunikacje zastrzega: – Komplementarnie, wrażliwość rynku pelletu analizowana jest także w odniesieniu do prognoz zawartych w scenariuszu WAM aKPEiK (tzw. scenariusz ambitny – przyp. red.). Scenariusz WAM zakłada wzrost wykorzystania biogazu, biometanu oraz innych form bioenergii, co w dłuższym horyzoncie pozwoli na dywersyfikację podaży paliw odnawialnych i ograniczenie nadmiernej presji na rynek pelletu.

Cały artykuł przeczytasz w magazynie Rynek Pelletu:

Tekst: Jolanta Kamińska
Zdjęcie: Shutterstock

Newsletter

Newsletter

Bądź na bieżąco z branżą OZE