Rynek ukraiński powoli się rozwija, a budowa nowej branży zawsze wiąże się z pewnymi trudnościami. Prawodawstwo dotyczące biometanu wciąż nie zostało w pełni uregulowane, a operatorzy gazociągów z niechęcią patrzą na potencjalne zatłaczanie odnawialnego gazu.
Jakie wyzwania musi pokonać branża biometanowa w Ukrainie?
Nieuregulowane aspekty branży
Brak odpowiedniego ustawodawstwa hamuje proces decyzyjny. Urzędnicy obawiają się odpowiedzialności, jaka może wiązać się w wydawaniem odpowiedzi na wnioski. Trudno im także odpowiadać na zapytania.
Czytaj też: Trwa budowa pierwszej w Polsce biogazowni Grupy E.ON
Kolejna blokada wynika pośrednio z trwającej wojny. Na czas konfliktu zbrojnego, eksportowanie gazu ziemnego zostało zakazane. Przez długi czas producenci nie mogli sprzedawać odnawialnego gazu za granicę, a produkcja jedynie w obrębie państwa nie była dla nich opłacalna. W marcu wprowadzono przepisy regulujące odprawę celną biometanu, co przyczyni się do otwarcia rynków zbytu i zwiększenia rentowności instalacji.
Biometan ma też trudności z tym, by wejść na paliwowy rynek ukraiński. Operatorzy systemu gazu ziemnego mają sceptyczny stosunek do odnawialnego paliwa. Przekłada się to na długie oczekiwanie z podpisywaniem umów. Nawet pomimo tego, że proces został ustandaryzowany, a wzór umowy pojawia się w kodeksie systemów dystrybucji i transportu gazu, producenci biometanu czekają nawet 4 miesiące na otrzymanie decyzji.
Zdjęcie i źródło: Biomethaverse




![Odwiedziliśmy biogazownię Neo Bio Energy. Za dwa lata będzie tu produkowany biometan [WIDEO] Biogazownia w Rzeczyczach Śląskich](https://magazynbiomasa.pl/wp-content/uploads/2026/04/rzeczyce-218x150.jpg)




















![Pierwsza stacja bioLNG w Polsce – jak to działa? [WIDEO] pierwsza stacja bioLNG, Paweł Wojna, PGK Śrem](https://magazynbiomasa.pl/wp-content/uploads/2026/04/srem-okladka--100x70.jpg)









