Biometanownia w każdej gminie? List intencyjny podpisany

Biometanownia w każdej gminie?

Biometanownia w każdej gminie? Utworzenie w kraju 300 zrównoważonych energetycznie obszarów? To plany wpisujące się w nowy program. Jednym z pierwszych kroków jest „List intencyjny o ustanowieniu partnerstwa na rzecz rozwoju sektora biogazu i biometanu oraz zawarcia porozumienia sektorowego”. W połowie października w Warszawie podpisało go dziewiętnastu sygnatariuszy: przedstawicieli strony rządowej, nauki i biznesu.


Kongresy biogazu i biometanu w tym roku w internecie! Sprawdź szczegóły!


Spotkanie i fakt podpisania „Listu (…)” to na pewno jedno z najważniejszych wydarzeń w historii polskiego sektora biogazu, który przez lata bardzo cierpliwie czekał na dostrzeżenie jego potencjału. Pod dokumentem podpis złożyli prezesi zarządów najważniejszych w Polsce stowarzyszeń zrzeszających producentów biogazu, którzy upatrują w nim symbolicznego otwarcia dla realizacji polityki probiogazowej. Jest ona tym bardziej realna, że deklaruje się przeznaczenie na nią 70 mld złotych w najbliższych 10 latach. A mówi jako o ważnym elemencie „Polityki energetycznej Polski do 2040 roku”.

– Instalacje biogazowe dają nam stabilne źródło gazu. Ich interdyscyplinarność oraz wielokierunkowość zastosowania tego paliwa to przesłanki, aby stworzyć dla nich warunki rozwoju. One zdynamizują sektor – mówił minister klimatu Michał Kurtyka.

Pełnomocnik rządu ds. OZE Ireneusz Zyska – inicjator spotkania – zwrócił uwagę, że jednym z filarów procesu transformacji energetycznej jest rozwój sektora OZE. W tym przede wszystkim instalacji powstających przy źródłach wykorzystywanych przez nie surowców.

Biometanownia w każdej gminie?

– Właśnie takim źródłem są biogazownie, a w niedalekiej przyszłości, powstające na ich bazie biometanownie – podkreślił wiceminister Ireneusz Zyska. Wskazał też, że rząd szacuje potencjał biogazu, na blisko 8 mld m3.

Aby go wykorzystać konieczne jest wsparcie, którego mechanizmy będą na bieżąco udoskonalane. Józef Węgrecki z Orlen SA przypomniał, że spółka podpisała umowy na 2 lokalizacje instalacji, które będą zatłaczać biometan do sieci.

Pełen optymizmu był także Bartłomiej Pawlak z Polskiego Funduszu Rozwoju. Choć nie omieszkał wspomnieć, że w 2009 r. z 300 projektów, które przeszły przez jego biuro, nie zrealizowano żadnego.

– Odrobiliśmy tę lekcję. Mamy know-how, mamy finansowanie, mamy bardzo istotne czynniki w postaci polityki KE i polityki państwa. Mamy również uwarunkowania społeczne i rolnicze, które sprzyjają rozwojowi biogazu w Polsce – mówił.

Michał Kurtyka podkreślając rolę m.in. Orlenu, PGNiG, ale także Konfederacji Lewiatan w realizacji planów wyliczył, że:

  • po pierwsze: sektor biogazu, biopaliw i wodoryzacji naszych gazów jest bardzo ciekawy, bo umożliwia m.in. ograniczenia importu paliw kopalnych do Polski. To co dla rolnictwa jest niechcianym obszarem, może być dla energetyki cennym surowcem,
  • i po drugie: sektor rozporoszonej energetyki to szansa dla setek lub tysięcy polskich firm,
  • a po trzecie: energetyka i energia coraz częściej będą wychodziły poza swoje tradycyjne ramy, energetyka rozproszona, biopaliwa, biomasa, biogaz będą bardzo istotnymi kontrybutorami do ustabilizowania energetyki.

Strony  zadeklarowały, że traktują spotkanie i podpisanie „Listu” jako wzajemne zobowiązanie.

To tylko fragment artykułu. Cały przeczytasz w Rynku Biogazu. Sprawdź poniżej:

Rynek Biogazu – listopad 2020 i inne wydania znajdziesz tutaj. Sprawdź koniecznie, dlatego że warto!

Tekst: Oprac. Redakcja
Zdjęcie: Shutterstock

This post is also available in: polski