Barycz, jedna z najważniejszych rzek Polski, została zanieczyszczona. Sprawa trafiła do prokuratury. Eksperci twierdzą, że do skażenia by nie doszło, gdyby polskie wsie dysponowały biogazowniami i w nich mogły zagospodarowywać uboczne produkty z działalności rolniczej i hodowlanej.


REKLAMA

Reklama

Na powierzchnię rzeki Barycz na terenie dwóch województw – wielkopolskiego i dolnośląskiego – na odcinku 60 km masowo wypłynęły śnięte ryby. O zanieczyszczeniu poinformowały władze Odolanowa oraz Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie. Sprawa zanieczyszczenia rzeki Baryczy trafiła do Prokuratury Rejonowej w Ostrowie Wielkopolskim.

– Pobrane próbki wody rzeki wskazują na prawie całkowity brak tlenu w rzece oraz na zanieczyszczenie przede wszystkim związkami azotu organicznego i amonowego – wyjaśnia burmistrz Odolanowa Marian Janicki.

Biogazownie uchronią polskie rzeki

– Katastrofa ekologiczna na rzece Barycz uzmysłowiła nam, że stosowanie biogazowni rolniczych na terenach wiejskich jest potrzebne bardziej niż kiedykolwiek. Jest to najlepsza dostępna technika w zakresie zagospodarowania produktów ubocznych pochodzenia rolniczego, które zazwyczaj znajdują się na polu w formie ciekłego nawozu naturalnego. Niebagatelne znaczenie ma fakt, że w procesie produkcji prądu i ciepła wytwarza się także masa pofermentacyjna. Ta stanowi wysokiej klasy nawóz naturalny. Dzięki zastosowaniu technologii separacji istnieje możliwość rozdzielenia tej masy na stałą i płynną. W takiej sytuacji ryzyko dostania się tego typu nawozów do rzek czy jezior gwałtownie maleje. Dzięki tego typu ekologicznym rozwiązaniom oraz wymaganiom,  jakie muszą spełniać biogazownie, ryzyko wystąpienia katastrofy ekologicznej jest nieporównywalnie mniejsze, niż w przypadku tradycyjnych metod składowania i wykorzystania produktów ubocznych rolnictwa – komentuje Anita Bednarek, kierownik ds. Energii w Goodvalley.

Polska jest jednym z europejskich krajów najbardziej zagrożonych deficytem wody, a susze, które ją co roku nawiedzają, są coraz większym problemem m.in. dla rolnictwa i przemysłu. Dlatego też w najbliższych latach rząd przeznaczy miliardy złotych na inwestycje, które mają jej przeciwdziałać i poprawić krajowy bilans wodny. Projekt specjalnej ustawy, która ma minimalizować skutki susz oraz upraszczać prowadzenie niezbędnych inwestycji w tym zakresie, trafił do Rady Ministrów i ma zostać przyjęty w tym kwartale.

– Majowe i czerwcowe deszcze poprawiły sytuację związaną z suszą, jednakże jej skutki z I kwartału 2020 roku będą nadal odczuwalne. Na ten moment nie jesteśmy w stanie powiedzieć jaki rozmiar będzie miała susza w przyszłym roku. Dlatego najbezpieczniej jest inwestować w nowe metody uprawy ziemi oraz w infrastrukturę. To nie zapobiegnie suszy, ale może znacząco załagodzić jej skutki. Tylko racjonalne i zaplanowane rozwiązania pozwolą na zwiększenie bezpieczeństwa żywnościowego i gospodarczego w Polsce – komentuje Krzysztof Bąk, kierownik produkcji roślinnej w Goodvalley.

Chcesz wiedzieć więcej? Dlatego czytaj Magazyn Biomasa. W internecie za darmo:


Inne wydania Magazynu Biomasa znajdziesz tutaj. Dlatego kliknij i czytaj!
Źródło: Goodvalley

 

Newsletter

Newsletter

Bądź na bieżąco z branżą OZE