Sektor pelletowy w Europie znajduje się obecnie w fazie wyraźnych zmian strukturalnych, wynikających zarówno z czynników rynkowych, jak i regulacyjnych. Z jednej strony obserwowany jest względnie stabilny, lecz umiarkowany wzrost popytu na pellet drzewny, z drugiej – rosnąca niepewność dotycząca przyszłości segmentu pelletu przemysłowego, który przez ostatnie lata był głównym motorem rozwoju rynku.

Reklama

Globalny rynek pelletu osiągnął w 2025 r. poziom ok. 52 mln t, notując wzrost o 8% rok do roku. Jednak dynamika wzrostu jest silnie zróżnicowana regionalnie – podczas gdy w Europie średnioroczne tempo wzrostu (CAGR) w latach 2020–2025 wynosiło ok. 3%, w Azji sięgało aż 21%. Oznacza to stopniowe przesuwanie się centrum wzrostu poza Europę, która pozostaje rynkiem dojrzałym.

Segment residential osłabiony Kluczowym elementem europejskiego rynku pelletu jest podział na segment gospodarstw domowych (residential) oraz przemysłowy (industrial). Segment residential jest silnie uzależniony od czynników pogodowych oraz liczby zainstalowanych urządzeń.

Europa pozostaje dojrzałym rynkiem pelletowym, ale to Azja będzie napędzać w najbliższych latach rozwój branży

Z tego względu głównymi mechanizmami generującymi popyt są wzrost liczby instalacji oraz stopień ich wykorzystania. Sezon grzewczy 2025/2026 charakteryzował się niższymi niż przez kilka ostatnich lat temperaturami, co przełożyło się na wyższe zapotrzebowanie na pellet – np. w Niemczech liczba dni grzewczych wzrosła o 10% rok do roku.

Jednocześnie rynek urządzeń grzewczych wykazuje oznaki osłabienia. Sprzedaż kotłów biomasowych spada w wielu krajach, a choć segment pieców notuje częściowe odbicie, konkurencja ze strony pomp ciepła rośnie. Dodatkowo, zmiany w systemach wsparcia publicznego – np. ograniczenia dotacji we Francji czy problemy programu „Czyste Powietrze” w Polsce – wpływają negatywnie na tempo nowych instalacji.

Po stronie podaży sytuacja jest napięta. Wysokie koszty surowca, wynikające m.in. ze stagnacji sektora budowlanego i ograniczonej produkcji tartacznej, prowadzą do wzrostu cen trocin – kluczowego komponentu produkcji pelletu.

5,6 mln europejskich gospodarstw domowych korzysta z pelletu drzewnego do ogrzewania. Liczba ta jest większa, jeśli uwzględni się wszystkie rodzaje biomasy: drewno kawałkowe, brykiet czy zrębki

W efekcie wielu producentów ograniczało produkcję, co przełożyło się na niskie poziomy zapasów przed sezonem grzewczym i trudną sytuację rynkową na początku 2026 r. W wielu krajach odnotowano wydłużone terminy dostaw, a w Polsce i krajach bałtyckich nawet niedobory pelletu. To z kolei doprowadziło do wzrostu cen detalicznych, które np. w Niemczech przekroczyły 420 EUR/t.


JUŻ DZISIAJ ZAPISZ SIĘ NA FORMUM PELLETU 2026!


Pellet przemysłowy – niepewna przyszłość

Znacznie większe zmiany zachodzą jednak w segmencie pelletu przemysłowego. Europa, która przez lata była głównym odbiorcą pelletu wykorzystywanego w energetyce, stoi przed spadkiem popytu. Prognozy wskazują na redukcję zapotrzebowania o ok. 5 mln t w latach 2026–2028. Główną przyczyną są kończące się systemy wsparcia, szczególnie w Wielkiej Brytanii i Holandii. W UK obecne subsydia wygasają w marcu 2027 r., a przyszłe warunki wsparcia są bardziej restrykcyjne, m.in. poprzez ograniczenie współczynnika wykorzystania instalacji. W Holandii nie ma planów dalszego wsparcia dla dużych instalacji biomasy, co dodatkowo ogranicza perspektywy rynku. W rezultacie sektor pelletu przemysłowego w Europie wchodzi w fazę schyłkową, przynajmniej w krótkim i średnim okresie.

Jednocześnie wzrost popytu w Azji – szczególnie w Korei i Japonii – częściowo kompensuje spadki europejskie, choć i tam tempo wzrostu zaczyna hamować.

Cały artykuł przeczytasz w magazynie Rynek Pelletu:

Tekst: Oprac. Jolanta Kamińska na podstawie: „Pellet market outlook and trends” oraz „Impact of industrial pellet market dynamics on the domestic sector”, Gilles Gauthier, Hawkins & Wright, Europejskie Forum Pelletu 2026
Zdjęcie: Shutterstock

Newsletter

Newsletter

Bądź na bieżąco z branżą OZE