Rynek bioLNG w Polsce wchodzi w etap realnego rozwoju. Jeszcze kilka lat temu temat skroplonego biometanu funkcjonował głównie w dokumentach strategicznych i pilotażowych zapowiedziach, dziś zaczyna nabierać wymiaru inwestycyjnego. Na rynku pojawiają się pierwsze projekty infrastrukturalne, a największy krajowy koncern energetyczny jest w trakcie budowy ogólnopolskiej sieci stacji tankowania bioLNG.

Reklama

Projekt LAPIS to jedno z kluczowych przedsięwzięć inwestycyjnych Grupy ORLEN w obszarze biogazu i biometanu, realizowany w ramach strategii ORLEN 2035. Budowa ogólnopolskiej sieci stacji tankowania bioLNG ma objąć pełną integrację łańcucha wartości biometanu – od produkcji, przez skraplanie, aż po dystrybucję i sprzedaż na własnych stacjach.

Najważniejszym i najbardziej zaawansowanym elementem projektu jest budowa pierwszej w Polsce stacji bioLNG. Inwestycja zlokalizowana jest przy ul. Chemików 4 w Płocku, w bezpośrednim sąsiedztwie głównego zakładu produkcyjnego koncernu. Prace budowlane zostały rozpoczęte w ostatnim kwartale 2025 r., a uruchomienie planowane jest na drugą połowę 2026 r.

Pilotaż w Płocku

Jak informuje Aleksej Dzikawicki, kierownik projektu w ORLEN S.A., stacja w Płocku pełni rolę pilotażu oraz wzorca technologicznego dla kolejnych inwestycji realizowanych w ramach LAPIS. W początkowej fazie funkcjonowania obsłuży ona głównie flotę Orlen Transport stacjonującą w Płocku, natomiast w dalszej perspektywie oferta zostanie udostępniona również klientom zewnętrznym.

– Jesteśmy otwarci na współpracę ze wszystkimi użytkownikami flot zasilanych bioLNG/LNG, przy czym spodziewamy się, że w pierwszej kolejności będą to przewoźnicy ciężarowi oraz zajezdnie autobusowe. W doborze lokalizacji stacji LAPIS kierowaliśmy się przede wszystkim obecnością szlaków transportowych, centrów logistycznych, ale też dogodnym dostępem z aglomeracji miejskich, przy których będą zlokalizowane – tłumaczy Dzikawicki.

Dwa kolejne projekty, w Zgorzelcu i Ostrowie Wielkopolskim, zostały już zakontraktowane w formule „pod klucz” i obecnie znajdują się w fazie projektowania. Ich uruchomienie planowane jest na I kwartał 2027 r., a realizacją zajmą się doświadczone firmy z polskim kapitałem. Wariant bazowy LAPIS przewiduje 21 stacji w całej Polsce, przy elastycznym dostosowaniu liczby obiektów do warunków rynkowych i potrzeb wynikających z realizacji Narodowego Celu Wskaźnikowego (NCW).

Biometan z własnych instalacji

Kluczowe znaczenie dla powodzenia projektu LAPIS ma dostępność paliwa. Sama infrastruktura stacyjna, bez rozwoju krajowych mocy produkcyjnych, nie wystarczy. ORLEN zakłada, że bioLNG oferowane na stacjach koncernu, będzie pochodziło z krajowych zakładów, dlatego równolegle rozwija instalacje biometanowe z modułami skraplania, które mają dostarczać skroplony biometan bezpośrednio na rynek transportowy. Najbardziej zaawansowana inwestycja tego typu powstaje w Głąbowie, gdzie realizowana jest pierwsza w Polsce biometanownia z modułem do bioLNG. Zakład ma docelowo wytwarzać około 7 mln m³ biometanu rocznie, przetwarzanego następnie do postaci paliwa dla transportu drogowego i morskiego.

Pierwsza stacja bioLNG w ramach programu LAPIS obsłuży głównie flotę Orlen Transport, ale docelowo będzie ona udostępniona klientom zewnętrznym – przewoźnikom ciężarowym i zajezdniom autobusowym

Biometan pomoże osiągnąć cele NCW

Z rynkowego punktu widzenia istotne jest to, że pierwszymi użytkownikami bioLNG będą przede wszystkim floty ciężkiego transportu. Segment ten odpowiada za dużą część emisji w transporcie drogowym, a jednocześnie korzysta już dziś z technologii LNG. Przejście z LNG na bioLNG nie wymaga zmiany pojazdów ani infrastruktury technicznej, co czyni tę transformację relatywnie prostą operacyjnie.

Dlatego przewiduje się, że głównymi odbiorcami paliwa będą przewoźnicy ciężarowi, operatorzy logistyczni oraz zajezdnie autobusowe – a nie klienci indywidualni.

Rynek bioLNG stoi jednak przed wyraźnymi barierami rozwojowymi. Jedną z nich jest wciąż ograniczona infrastruktura tankowania, która sprawia, że eksploatacja pojazdów gazowych bywa logistycznie trudna. Drugą – koszt paliwa. W ostatnich latach bioLNG pozostawało droższe od LNG, co dla firm transportowych oznaczało wyższe koszty operacyjne i hamowało decyzje inwestycyjne. Wpływ na to miały także doświadczenia kryzysu energetycznego z 2022 r., kiedy ceny gazu ziemnego zniechęciły część firm do inwestowania w ciągniki na skroplony metan.


JUŻ DZISIAJ ZAPISZ SIĘ NA KONGRES BIOGAZU 2026!


– W Projekcie LAPIS adresujemy obie te przeszkody. Po pierwsze, budujemy sieć stacji w lokalizacjach wybranych pod zidentyfikowany popyt, by skrócić trasy do tankowania i zminimalizować w ten sposób koszty po stronie przewoźników. Po drugie, cena na pylonie za kilogram bioLNG będzie bezpośrednio skorelowana i porównywalna do ceny litra oleju napędowego – tłumaczy Aleksej Dzikawicki.

Eksperci koncernu podkreślają także zaangażowanie w aktywny dialog w ramach toczących się procesów legislacyjnych, by stworzyć w Polsce przyjazne i przejrzyste otoczenie regulacyjne dla szerokiego wykorzystania paliw alternatywnych w transporcie, w tym bioLNG.

– Zapewnienie dostępu do programów wsparcia w postaci m.in. kontraktów różnicowych dla projektów, które mają realizować NCW byłoby ogromną zachętą, gdyż obowiązek realizacji NCW poprzez sprzedaż bioCNG czy bioLNG stałby się w istocie działalnością, która efektywnie stymuluje transformację energetyczną sektora transportu drogowego i morskiego z perspektywy modeli opłacalności – podkreśla Dzikawicki.

Budżet projektu LAPIS pochodzi w całości ze środków własnych ORLEN S.A.


Aleksej Dzikawicki

Kierownik projektu, Biuro Rozwoju Biogazu i Biometanu ORLEN S.A.

Rozwój rynku bioLNG w Polsce znajduje się dziś na wczesnym, ale bardzo dynamicznym etapie. W najbliższych latach transport ciężki będzie potrzebował realnych, dostępnych tu i teraz rozwiązań ograniczających emisje. BioLNG jest jednym z nielicznych paliw, które już dziś pozwala znacząco obniżyć ślad węglowy transportu, bez konieczności rewolucyjnej zmiany technologii pojazdów czy infrastruktury logistycznej.

Doświadczenia Niemiec pokazują, że czasowe zwolnienie pojazdów zasilanych LNG i bioLNG z opłat drogowych może być silnym impulsem rozwojowym dla całego sektora. Taki mechanizm obniża całkowity koszt użytkowania pojazdów, a tym samym przyspiesza decyzje flot transportowych o przechodzeniu na paliwa alternatywne.

W polskich warunkach podobne rozwiązanie mogłoby znacząco przyspieszyć rozwój infrastruktury tankowania oraz zwiększyć zainteresowanie przewoźników pojazdami zasilanymi bioLNG. W efekcie powstałby realny rynek, który wspierałby jednocześnie cele klimatyczne i konkurencyjność krajowego transportu drogowego.


Chcesz wiedzieć więcej? Czytaj magazyn Rynek biogazu i biometanu:

Oprac. Jolanta Kamińska
Zdjęcie: Grupa ORLEN

Newsletter

Newsletter

Bądź na bieżąco z branżą OZE