Polska zapłaci 500 tysięcy euro dziennie za Turów

turów kopalnia

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nałożył na Polskę karę w wysokości 500 tysięcy euro dziennie za niedostosowanie się do nakazu zaprzestania wydobywania węgla w kopali Turów. Rzecznik rządu zapowiedział, że kopalnia Turów nie zostanie zamknięta.

Turów i TSUE

Sprawa kopalni Turów to temat powracający od miesięcy. Dolnośląska kopalnia stała się przedmiotem zainteresowania Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w lutym, kiedy to czeskie władze zgłosiły do TSUE, że Turów zagraża m.in. dostępowi do wody w regionie Liberca. W maju doczekaliśmy się unijnego postanowienia, w ramach którego nakazano natychmiastowe wstrzymanie wydobycia.

500 tysięcy euro dziennie

W związku z niezaprzestaniem wydobycia węgla w kopalni Turów, TSUE  poinformował w poniedziałek, że Polska została zobowiązana do zapłaty na rzecz Komisji Europejskiej kary pieniężnej w wysokości 500 tysięcy euro dziennie.

Zgodnie z komunikatem TSUE takie działanie jest środkiem koniecznym, w związku z niezastosowaniem się przez Polskę do postanowienia z dnia 21 maja 2021 r. Z kolei stanowisko polskiego rządu jest jasne. Przedstawił je rzecznik rządu Piotr Müller.

„Polski rząd nie zamknie kopalni KWB Turów”

„Polski rząd nie zamknie kopalni KWB Turów. Od początku stoimy na stanowisku, że wstrzymanie prac kopalni w Turowie zagrozi stabilności polskiego systemu elektroenergetycznego. Miałoby to negatywne skutki dla bezpieczeństwa energetycznego dla milionów Polaków oraz w szerszym zakresie – dla całej Unii Europejskiej. Jej zamknięcie oznaczałoby też ogromne problemy dla życia” – informował rzecznik.

Piotr Müller zapewnił, że polski rząd dąży do polubownego zakończenia sporu z Republiką Czeską i respektuje interesy lokalnej społeczności. Ponadto Müller stwierdził też, że „kara finansowa, o której mówi Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej jest nieproporcjonalna do sytuacji i nie znajduje uzasadnienia w stanie faktycznym. Podważa trwający proces polubownego załatwienia sprawy.”

Turów – 7 proc. produkcji energii

Rzecznik zwrócił ponadto uwagę, że żadne decyzje Trybunału Sprawiedliwości UE nie mogą naruszać obszarów związanych z podstawowym bezpieczeństwem krajów członkowskich. Bezpieczeństwo energetyczne – dodał – należy właśnie do tego obszaru.

„Elektrownia Turów odpowiada za nawet 7 proc. krajowej produkcji energii. Jest gwarantem bezpieczeństwa energetycznego dla milionów osób. Dostarcza energię elektryczną do szpitali, szkół, gospodarstw domowych, czy przedsiębiorstw. Od jej stabilnego działania zależy możliwość funkcjonowania polskich domów, szkół, szpitali i przedsiębiorstw. Jej stabilne działanie ma wpływ na bezpieczeństwo, zdrowie i życie milionów rodzin oraz obywateli Polski. Elektrownia w Turowie dostarcza też ciepło dla miasta i gminy Bogatynia, gdzie brak jest alternatywnych źródeł ogrzewania” – oświadczył.


Zarejestruj się na Konferencję Biomasa i paliwa alternatywne w ciepłownictwie


Czesi zadowoleni

„Czeska działania były prawidłowe, a sąd zaakceptował nasz wniosek o sankcje. Jednocześnie nie przyjął wniosku o odrzucenie tymczasowego zawieszenia wydobycia. Jesteśmy gotowi do dalszych działań, ale główny cel pozostaje – po stronie czeskiej dostęp do wody pitnej nie może być zagrożony.” – napisał na Twitterze Jakub Kulhanek, minister spraw zagranicznych.

Turów – polubowne rozwiązanie sporu

„Polska dokłada wszelkiej staranności w celu znalezienia polubownego rozwiązania sporu z Czechami wokół działalności KWB Turów. Najlepszym na to dowodem są trwające rozmowy ze stroną czeską mające na celu uzgodnienie w formie umowy międzynarodowej kompleksowych ram oceny i monitorowania wpływu działalności kopalni w regionie” – wskazał Müller dodając, że rozmowy odbywały się również w poniedziałek.

Rozmowy między delegacją polską i czeską w sprawie kopalni węgla brunatnego trwają od 17 czerwca. Skutkiem polsko-czeskich negocjacji ma być powstanie umowy międzyrządowej, określającej warunki, na jakich Czechy mogłyby wycofać skargę z TSUE.

.

Magazyn Biomasa – sierpień 2021:

źródło: PAP, Onet, TVN24

zdjęcie: TVN24/ shutterstock

This post is also available in: polski

ael