Metoda „na fotowoltaikę” – jak uniknąć oszustwa?

OZE fotowoltaika

Metoda „na wnuczka”, „na prokuratora”, „na policjanta”, „na pracownika banku” – kreatywność oszustów  wydaje się nie mieć granic. Ostatnio głośno jest też o oszustwach „na fotowoltaikę”! Na co narażony jest potencjalny klient, który chce zainwestować w zieloną energię?

Kongres Biogazu

Taniej nie zawsze znaczy lepiej

W związku z ogromnym zainteresowaniem fotowoltaiką pojawiają się też alarmujące doniesienia dotyczące oszustw, których ofiarami padły osoby rozważające zakup paneli fotowoltaicznych. Na rynku pojawiają się firmy oferujące usługi z zakresu doradztwa czy montażu, wśród których zdarzają się, delikatnie mówiąc nierzetelni sprzedawcy, a także oszuści. Współpraca z taką firmą może skutkować zawarciem niesatysfakcjonującej dla nas umowy, a także stratą pieniędzy.

Potencjalny klient jest narażony na niebezpieczeństwo wyłudzenia znacznych kwot z przeznaczeniem na zaliczkę na poczet realizacji inwestycji, do której w efekcie może nie dojść. Okazuje się, że najczęściej oszuści zbierają żniwo używając argumentów cenowych.  Należy liczyć się z tym, że oferty znacznie tańsze od konkurencyjnych mogą, a nawet powinny budzić podejrzenia. Ale nie tylko to.


Czytaj też: Podwyżki cen prądu zwiększą boom na fotowoltaikę


Nieuczciwe praktyki

Oszustwo „na fotowoltaikę” może mieć miejsce, gdy szczególnie „zmotywowani” sprzedawcy namawiają klientów do zakupu większej instalacji niż to faktycznie konieczne. Korzyść dla handlowca jest oczywista, ale strata dla konsumenta odczuwalna może być dopiero po czasie, kiedy okaże się, że niepotrzebnie zwiększyliśmy koszty.

W ekstremalnych przypadkach zdarza się również, że wybrany przez nas wykonawca namawia do zaciągania kredytów lub pobiera wysokie zaliczki, po czym znika z pieniędzmi, nie realizując zlecenia.

Kolejną nieuczciwą praktyką jest proponowanie klientom usługi w postaci płatnego audytu nieruchomości przed montażem paneli, podczas gdy standardowo takiej inspekcji dokonuje się nieodpłatnie. Usługę wykonują firmy montujące instalację, które powinny ocenić m.in. orientację budynku względem stron świata, stopień  zacienienia, czy rodzaj pokrycia dachowego, a nie dążyć do jak najszybszego podpisania umowy.

Oszustwo „na fotowoltaikę” – jak tego uniknąć?

Przed podpisaniem umowy istotne jest, by sprawdzić wiarygodność firmy i opinie na jej temat. Powtarzające się negatywne komentarze czy niekompletne informacje na stronie internetowej powinny wzbudzić naszą czujność. Pamiętajmy, że o wiarygodności przedsiębiorstwa w dużej mierze świadczą udane realizacje.

Co ważne, wykonawca powinien zapewniać kompleksową zawierającą wykonanie audytu, wybór najlepszych rozwiązań, zakup i dostarczenie niezbędnych elementów oraz montaż instalacji PV.

Istotne jest także, by zweryfikować czy firma oferująca montaż instalacji posiada certyfikaty potwierdzające kwalifikacje instalatorów OZE oraz polisę OC związaną z wykonywanymi usługami. Realizacja inwestycji fotowoltaicznej  powinna podlegać ubezpieczeniu,  a wykonawca powinien udzielać gwarancji na swoje usługi, niezależnie od tej, jaką oferują producenci poszczególnych komponentów instalacji.

 

Magazyn Biomasa – sierpień 2021:

This post is also available in: polski

ael