Z jednej strony biomasa w nowym KPEiK ma być ważnym paliwem dla ciepłownictwa, z drugiej – resort klimatu podejmuje działania, które mogą istotnie ograniczyć jej podaż na rynku. Jeśli proponowane przepisy wejdą w życie, to zapewnienie zrębki drzewnej może stać się bardzo trudne.
Trwają konsultacje nowelizacji ustawy o biokomponentach i biopaliwach ciekłych oraz niektórych innych ustaw (dalej „projektowana ustawa”). Celem jest wdrożenie dyrektywy RED III do polskiego prawodawstwa.
Tu nie będzie się dało pozyskać biomasy
Zasadniczym problemem nowelizacji UC106 jest kwestia wyłączenia z pozyskania zrównoważonej biomasy lasów o charakterze starodrzewu. Proponowany jest następujący przepis:
„Art. 28bcb. 1. Biokomponenty, biopłyny i paliwa z biomasy wytworzone z biomasy leśnej spełniają kryterium zrównoważonej gospodarki leśnej, jeżeli: 2) lasy, w których pozyskuje się biomasę leśną, nie pochodzą z terenów o statusie, o którym mowa odpowiednio w art. 28ba ust. 1 pkt 1, art. 28ba ust. 1 pkt 1a, art. 28ba ust. 1 pkt 3, art. 28ba ust. 1 pkt 4, art. 28bb ust. 2 pkt 1 i art. 28bc oraz drzewostan je porastający nie ma charakteru starodrzewu.”
Czytaj też: aKPEiK i biomasa w przyszłym miksie energetycznym Polski
– Ta propozycja znacząco wykracza poza zakres dyrektywy RED II i RED III – wskazuje na LinkedIn Ilona Olsztyńska, Product Development Manager w SGS Poland.
Warto zaznaczyć, że rozporządzenie dotyczące drewna energetycznego dopuszcza wykorzystanie pozostałości ze zrębów, a więc nowa propozycja jest sprzeczna z obowiązującym prawem.
Jeśli nowelizacja wejdzie w życie w obecnym kształcie, to ograniczy podaż biomasy. Zostanie obniżona ilość paliwa dostępnego dla lokalnego ciepłownictwa, a prowadzenie gospodarki leśnej w takich drzewostanach stanie się dużo trudniejsze. Biomasa pozyskana w starolesie nie otrzyma certyfikatu KZR, a więc nie będzie atrakcyjnym paliwem dla elektrowni i ciepłowni.
– W polskim prawodawstwie obecnie nie istnieje definicja starolasu – mówi Rafał Gruszczyński, ekspert ds. przemysłu drzewnego w Polskiej Izbie Gospodarczej Przemysłu Drzewnego (PIGPD).
Jeszcze do 9 lutego br. można zgłaszać uwagi do projektu nowelizacji ustawy o biopaliwach i biokomponentach.
Starolas to szerszy problem
Koncepcja starolasów to efekt prac Ogólnopolskiej Narady o Lasach (ONoL). Jest to organ, który powstał przy Ministerstwie Klimatu i Środowiska w celu kształtowania polityki leśnej. W jego skład wchodzą nie tylko przedstawiciele rządu, ale też stowarzyszenia zrzeszające aktywistów klimatycznych.
Obszary starolasów mają zostać wyznaczone na podstawie definicji wypracowanej przez ONoL na powierzchni przynajmniej 2% ogólnego areału lasów.
– Starolasy nie są przeciętnymi drzewostanami. Charakteryzują się znacznie wyższą zasobnością w drewno niż średnia krajowa. Według danych GUS miąższość w starolasach wynosi około 506 m3 na hektar, podczas gdy średnia miąższość dla wszystkich lasów w Polsce to około 297 m3 na hektar. Oznacza to, że hektar starolasu zawiera o około 70% więcej drewna niż przeciętny hektar lasu. W konsekwencji wyłączenie 2% powierzchni lasów – dokonane kosztem najstarszych drzewostanów – przekłada się nie na 2%, lecz na około 3,4% całkowitych zasobów drewna w polskich lasach. W ujęciu bezwzględnym mówimy o blisko 72 mln m3 drewna, które zostaje trwale wyłączone z możliwości użytkowania – wyjaśnia PIGPD.
Czytaj też: Pelletu nie ma, a jak jest, to za 2000 zł. Co się dzieje na rynku?
Szacunkowa wartość tego niepozyskanego drewna ma wynosić około 500 mln zł rocznie. To z kolei będzie musiało przełożyć się na znacznie wyższe ceny. Członkowie Izby podkreślają, że wskazane 2% to de facto połowa ogólnego areału starolasów w Polsce.
W ocenie PIGPD wdrożenie takiego przepisu będzie się wiązać ze znaczącym ograniczeniem bazy surowcowej. Odczuje to branża drzewna, a także wszelkie inne powiązane z nią sektory, czyli chociażby producenci biomasy i pelletu.
Skutkiem będzie tez nadregulacja wynikająca z ponownego wyłączania z pozyskania drewna lasów, które już teraz znajdują się na obszarach chronionych.
– Realizacja celów środowiskowych powinna w pierwszej kolejności uwzględniać już istniejące parki narodowe, rezerwaty, obszary Natura 2000 oraz powierzchnie referencyjne wynikające z certyfikacji leśnej. Dopiero po ich pełnym zbilansowaniu można rozważać ewentualne dodatkowe działania. W przeciwnym razie ochrona starolasów stanie się przykładem dobrowolnego nadwykonania zobowiązań unijnych kosztem bezpieczeństwa surowcowego państwa, stabilności przemysłu drzewnego oraz długofalowego interesu gospodarki narodowej – apeluje PIGPD.
Izba podkreśla także, że wyznaczanie starolasów w obecnym kształcie ma niewiele wspólnego z realizacją Unijnej Strategii na Rzecz Bioróżnorodności 2030, choć tak przedstawia to ONoL. Wręcz przeciwnie – jest to kolejny przejaw wdrażania unijnej polityki w nadgorliwej i zaostrzonej formie.
– Strategia Bioróżnorodności UE zobowiązuje państwa członkowskie do ochrony lasów pierwotnych i starodrzewi, lecz nie narzuca sztywnych progów procentowych ani nie wskazuje, że realizacja tych celów ma odbywać się kosztem lasów gospodarczych. Decyzja o wprowadzeniu twardego celu 2% powierzchni lasów, z pominięciem parków narodowych oraz rezerwatów, ma charakter krajowy i polityczny, a nie wykonawczy wobec prawa UE – alarmują przedstawiciele PIGPD.
Podobnie jak w przypadku moratorium – rząd na razie nie przedstawił żadnych twardych danych wskazujących na skutki tego działania dla gospodarki, środowiska czy rynku pracy. Trudno więc stwierdzić, czy w MKiŚ jest w ogóle
Zdjęcie: Archiwum Magazynu Biomasa
























![Jak ograniczyć emisje CO2? [WIDEO] wychwytywanie CO2 AI](https://magazynbiomasa.pl/wp-content/uploads/2024/01/wychwytywanie_co2_ai-218x150.jpg)












![Jak ograniczyć emisje CO2? [WIDEO] wychwytywanie CO2 AI](https://magazynbiomasa.pl/wp-content/uploads/2024/01/wychwytywanie_co2_ai-100x70.jpg)




