Biomasa w polityce energetycznej Polski – niby jest, a jakby jej nie było

biomasa w polityce energetycznej

Poprzednie polityki przyzwyczaiły nas do wykresu z miksem paliwowym. Takiego, który przedstawiał strukturę wykorzystania nośników energetycznych do wytwarzania energii elektrycznej i ciepła. W streszczeniu PEP2040 nie odnajdujemy takiej prognozy, tylko cele do osiągnięcia.

Kliknij w baner i sprawdź szczegóły!

Biomasa w polityce energetycznej Polski

Kierunki działań przyjęte w najnowszej polityce energetycznej pokrywają się z prognozami światowych i europejskich megatrendów rozwoju energetyki i sektora paliwowo-energetycznego. Z wyjątkiem biomasy, która niby jest, ale jakby jej nie było.

Mamy zapewnienie finansowania przez UE „sprawiedliwej transformacji” sektorów węglowych (sektora energetyki zawodowej, ciepłownictwa oraz kopalni węgla), ograniczenie ubóstwa energetycznego i rozbudowę nowych gałęzi związanych z OZE i energetyki jądrowej. Jest to pierwszy z trzech filarów, na którym opierać się będzie transformacja energetyczna w Polsce. Drugim, równie ważnym jest zeroemisyjny system energetyczny. Będzie się on opierał na energetyce jądrowej i wiatrowej (na morzu) przy wsparciu energetyki rozproszonej i obywatelskiej. Zaczynamy zatem schodzić do poziomu lokalnych społeczności energetycznych (np. klastrów energetycznych), których celem jest samowystarczalność energetyczna, bezpieczeństwo i niskie ceny dla swoich odbiorców.

W rzeczywistości sprowadza się to do posiadanych lokalnych zasobów energii, własnych źródeł wytwarzania i sieci dystrybucji energii. Nakładając na te cele neutralność klimatyczną, która rozumiana jest jako zerowa lub ujemna misja netto gazów cieplarnianych (głównie CO2 i CH4), które będą pochłaniane w sposób naturalny lub techniczny, należałoby zadać fundamentalne pytanie – czy to jest możliwe bez udziału biomasy?


REKLAMA


Definicja OZE w Polsce jednak nie została zmieniona, a nowy kierunek dla przemian w energetyce konsekwentnie pomija wykorzystanie biomasy utożsamiając ją głównie z wycinką lasów i emisją porównywalną z paliwami kopalnymi. W ciepłownictwie indywidualnym biomasa nie została wymieniona jako jedno z paliw niskoemisyjnych, co nie koresponduje z prognozami UE, a także popularnością kotłów pelletowych 5. klasy z ekoprojektem wymienianych przez Polaków w ramach programu „Czyste Powietrze”.

Gdzie zatem będziemy wykorzystywać biomasę? W lokalnych ciepłowniach miejskich, tam, gdzie duża koncentracja ludności i wzmożony transport wymagają technologii bezemisyjnych? Zbyt duża koncentracja na problemach z zanieczyszczeniem powietrza z pominięciem wpływu kierunków zmian wprowadzanych w sektorze paliwowo-energetycznym na klimat (emisja GHG) może nas zaprowadzić w ślepą (i ciemną) ulicę. Na te pytania streszczenie PEP2040 nie daje odpowiedzi.

To tylko fragment artykułu. Cały przeczytasz w Magazynie Biomasa. Sprawdź poniżej:


Inne wydania Magazynu Biomasa znajdziesz tutaj. Dlatego kliknij i czytaj!

Tekst: dr inż. Tomasz Mirowski Instytut Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią PAN
Zdjęcie: archiwum

This post is also available in: polski