Po ponad roku prac nowelizacja Prawa energetycznego trafiła na biurko Prezydenta i zyskała jego podpis. Dzięki niej sieci elektroenergetyczne mają zostać otwarte na nowe moce zainstalowane w OZE. Szczególnie korzystne warunki mogą odczuć inwestorzy z sektora biogazowego.
Nowelizacja Prawa energetycznego to element pakietu antyblackoutowego i działań deregulacyjnych. Mają na niej skorzystać zarówno branża OZE, jak i odbiorcy energii elektrycznej.
Nowe przepisy dla biogazowni
Nowelizacja wprowadziła preferencyjne warunki w zakresie uzyskiwania przyłączeń do sieci dla biogazowni. Nowe przepisy:
- gwarantują większą pewność przyłączenia do sieci i krótszy czas oczekiwania na decyzje,
- umożliwiają bardziej stabilną pracę instalacji – w tym gwarantowane wprowadzanie energii do sieci przez określoną część doby,
- upraszczają procedury, ograniczając obowiązki formalne i ekspertyzy,
- wzmacniają pozycję biogazowni w systemie – w sytuacjach kryzysowych będą ograniczane w ostatniej kolejności.
Ponadto operatorzy sieci będą zobowiązani, by w swoich planach inwestycyjnych uwzględniać rozwój biogazowni.
Biogazownie w Polsce – rolnicze i komunalne na jednej mapie!
Tak wyglądają deklaracje ze strony rządu. Pozostaje jednak pytanie, czy w praktyce nowe przepisy rzeczywiście przełożą się wyłącznie na pozytywne zmiany dla rynku.
– Reforma UC84 może stać się silnym impulsem dla biogazu, ale jej faktyczny wpływ będzie korzystny tylko przy sprawnym wdrożeniu i uzupełnieniu o stabilne zasady dla całej energetyki odnawialnej – oceniał w marcowym wydaniu „Rynku Biogazu i Biometanu” Marcin Białek, prezes zarządu w Biogas System S.A.
Pojawia się „ale”
Branża OZE dostrzega potrzebę ograniczenia tzw. projektów „zombie”. Chodzi o instalacje, które uzyskały warunki przyłączenia do sieci, ale nigdy nie zostały zrealizowane, blokując dostępne moce przyłączeniowe.
Nowelizacja ma ograniczyć to zjawisko, umożliwiając stopniowe uwalnianie mocy. Nowe przepisy zapowiadają również prostsze procedury, mniej formalności i większą przejrzystość w dostępie do informacji.
– Popieramy nadrzędny cel ustawy, jakim jest uporządkowanie rynku i eliminacja tzw. „projektów zombie” blokujących moce przyłączeniowe. Jednak narzędzia dobrane do realizacji tego celu są wciąż zbyt radykalne i mogą wyeliminować setki dobrych projektów w toku, prowadzonych przez polskich przedsiębiorców zgodnie z obowiązującym prawem. Projekt ustawy nie różnicuje projektów spekulacyjnych od realnych inwestycji w toku. Obrazowo rzecz ujmując – zastosowano siekierę zamiast skalpela. Naruszanie praw nabytych w postaci wydanych warunków przyłączenia, a także podpisanych umów przyłączeniowych, karanie inwestorów za przewlekłość postępowań administracyjnych, na co nie mają wpływu, podważa zaufanie do państwa prawa – powiedziała dr Ewa Krasuska, dyrektor generalna Polskiej Izby Gospodarczej Energetyki Odnawialnej i Rozproszonej (PIGEOR).
Czytaj też: „Energia dla wsi” przystopowała. Biogaz w kolejce
Branża OZE zgłaszała wiele obaw dotyczących nowych przepisów.
– Intencją projektodawców było oddzielenie projektów rzeczywiście realizowanych od tych o charakterze czysto handlowym. Rozumiemy ten cel, ale zaproponowane terminy są naszym zdaniem zbyt krótkie – wskazywał Jan Sakławski, wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Fotowoltaiki i Magazynowania Energii (PSFMiE).
– UC84 tworzy konkretną szansę na przyspieszenie inwestycji w biogazownie i biometanownie, lecz pozytywny rezultat dla całego sektora będzie zależał od tego, czy operatorzy wykorzystają nowe narzędzia zgodnie z założeniami ustawodawcy oraz czy rząd uzupełni reformę przyłączeń o spójną politykę wobec odnawialnych paliw gazowych – skomentował Marcin Białek.
Biomasa i paliwa alternatywne. Czytaj za darmo w internecie!
Zdjęcie: Archiwum Magazynu Biomasa
Źródło: gov






































