Lipcowy projekt Strategii Transformacji Ciepłownictwa do 2040 r. potwierdza, że polskie systemy ciepłownicze mają odchodzić od paliw kopalnych. W centrum zmian znalazły się elektryfikacja, pompy ciepła, kotły elektryczne, magazyny ciepła, ciepło odpadowe oraz OZE. Biomasa nie znika. Ma pozostać ważnym, choć coraz bardziej lokalnym elementem miksu – szczególnie w małych i średnich systemach.

Reklama

Do 2040 r. udział OZE w ciepłownictwie systemowym może, według scenariuszy przyjętych w Strategii, sięgnąć 52,2%, moc źródeł Power-to-Hat – 5,5 GWt, a pojemność magazynów ciepła – 576 GWh. Docelowo 100% ciepła systemowego ma pochodzić ze źródeł nisko- i bezemisyjnych. Nakłady na transformację oszacowano na 197–231 mld zł. Dokument mocno stawia na integrację ciepłownictwa z elektroenergetyką. Pompy ciepła i kotły elektryczne mają wykorzystywać m.in. nadwyżki energii z OZE i zwiększać elastyczność systemu.

Punktem wyjścia jest trudna sytuacja sektora – obecnie tylko ok. 22% krajowych ciepłowni spełnia kryteria systemu efektywnego, a największe nakłady modernizacyjne będą musiały ponosić przedsiębiorstwa w małych i średnich miejscowościach.

Biomasa agro coraz częściej pojawia się w deklaracjach dotyczących transformacji ciepłownictwa. Kluczowe pytanie brzmi jednak, czy za zapowiedziami Ministerstwa Energii pójdą konkretne instrumenty wsparcia i rozwiązania systemowe

Biomasa zostaje, ale lokalnie

Co w takim scenariuszu z biomasą? Czy uwzględnia on zeszłoroczne stanowisko Ministerstwa Energii i w następstwie grudniową aktualizację KPEiK, w której zwiększa się rolę tego paliwa w sektorze ciepłowniczym? Lipcowy projekt mówi wprost, że zarówno biomasa pochodzenia leśnego, jak i rolnego nadal będzie odgrywać istotną rolę w transformacji.

Dotyczy to szczególnie ciepłowni powiatowych i gminnych, które mogą wykorzystywać surowiec dostępny w bezpośrednim sąsiedztwie. Ma to ograniczać zależność od importowanych paliw i sprzyjać budowaniu lokalnych łańcuchów dostaw.

Dokument podkreśla jednak, że koszty pozyskania biomasy mogą w kolejnych latach rosnąć, dlatego źródła oparte o to OZE powinny być wykorzystywane przede wszystkim lokalnie i jako część miksu obejmującego różne technologie, a nie jedyne źródło produkcji ciepła. Strategia określa biomasę jako trwały element miksu, szczególnie istotny dla lokalnego ciepłownictwa.

Nieco inaczej akcenty rozkłada Ministerstwo Klimatu i Środowiska. W odpowiedzi na pytania naszego magazynu resort wskazuje, że rola biomasy będzie stopniowo malała wraz z rozwojem innych technologii niskoemisyjnych, a dalszy wzrost wykorzystania biomasy drzewnej nie powinien stanowić fundamentu transformacji. Powodem, według MKiŚ, jest przede wszystkim ograniczona dostępność krajowych zasobów.

Większa szansa dla biomasy agro

Inaczej niż do tej pory wygląda perspektywa biomasy rolniczej. Strategia wskazuje wprost na rosnące znaczenie m.in. słomy i innych form biomasy pochodzenia rolniczego. Co więcej, poświęcono jej osobne Działanie 14 – „Wsparcie dla wykorzystania biomasy pochodzenia rolniczego w ciepłownictwie systemowym”. W latach 2027–2030 mają zostać stworzone mechanizmy finansowe, regulacyjne i organizacyjne wspierające lokalne łańcuchy dostaw oraz stabilne wykorzystanie tego paliwa w źródłach ciepła. Oczekiwanym efektem jest zwiększenie wykorzystania biomasy agro w ciepłownictwie systemowym. To dosyć mocny sygnał dla sektora, który przez kilkanaście lat pozostawał poza radarem krajowej polityki energetycznej.

Podobny kierunek wskazuje MKiŚ. Zdaniem resortu, przy ograniczonej dostępności biomasy drzewnej większego znaczenia mogą nabierać produkty uboczne i pozostałości z rolnictwa – słoma, pozostałości pożniwne czy biomasa z upraw energetycznych. Zanim jednak szerzej rozwinie się np. rynek agropelletu, konieczne jest stworzenie odpowiednich ram technicznych i jakościowych. Projekt ustawy UD186 ma rozszerzyć system kontroli jakości m.in. na pellet i brykiet niedrzewny.


8. Konferencja Biomasa i paliwa alternatywne
Grudziądz, 6-7 października 2026 r.


Jak informuje resort „ma on w najbliższych dniach zostać skierowany do KPRM celem przedłożenia pod obrady Rady Ministrów”. Na tle grudniowego KPEiK lipcowa Strategia wyraźnie wzmacnia pozycję biomasy w ciepłownictwie. O ile Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu podkreślał przejściowy charakter paliwa, o tyle Strategia opisuje ją jako „trwały i odnawialny element miksu energetycznego”. To sformułowanie dużo bardziej koresponduje z zeszłorocznymi wypowiedziami przedstawicieli Ministerstwa Energii, w tym Doroty Jeziorowskiej – Pełnomocnika Rządu do spraw Strategicznej Infrastruktury Energetycznej – zapowiadającymi wzrost znaczenia biomasy w krajowej energetyce.

Jednocześnie Strategia wskazuje, że surowiec powinien być wykorzystywany przede wszystkim lokalnie i jako jeden z elementów zdywersyfikowanego miksu, a nie jako jedyne rozwiązanie. Można to odczytać z jednej strony jako odpowiedź na problemy branży drzewnej związane z ograniczoną dostępnością surowca, a z drugiej – jako próbę rzeczywistego wdrażania zasady kaskadowego wykorzystania drewna i znalezienia równowagi między potrzebami energetyki, przemysłu drzewnego i postulatami organizacji ekologicznych.


Roman Czelik

Właściciel Gospodarstwa Rolnego AGRO-WOOD.PL

Największym problemem debaty o biomasie nie są dziś liczby, tylko język – miesza się pellet klasy A, zrębkę leśną i biomasę agro, jakby to było jedno paliwo. W rzeczywistości to trzy różne łańcuchy dostaw, z innym surowcem, ryzykiem, odbiorcą i technologią spalania. W debacie publicznej wrzuca się je do jednego worka pod hasłem „biomasa”. Zanim rząd ogłosi kolejny kierunek rozwoju, potrzebny jest rzetelny, międzyresortowy bilans – ile realnie mamy każdego rodzaju surowca. Mamy już na to dobry wzorzec – projekt BIOmagic liczący potencjał wierzby i miskanta na gruntach marginalnych, działka po działce, zamiast szacunków „z sufitu”. Takiego samego podejścia wymaga każdy inny rodzaj biomasy: należy usiąść i policzyć i dopiero na tej podstawie budować politykę, a nie odwrotnie. W nadchodzącej dekadzie każda MWh będzie miała znaczenie – nie możemy sobie pozwolić na marginalizację biomasy, zwłaszcza lokalnej.


Ryszard Jelonek

Dyrektor Rozwoju Biznesu, Biomasa Partner Group S.A.

Biomasa agro w postaci pelletów agro oraz biomasy z upraw roślin energetycznych powinna być traktowana jako strategiczne zabezpieczenie w całościowym modelu wykorzystania paliw w energetyce i ciepłownictwie zawodowym w naszym kraju.

Z punktu widzenia Biomasy Partner Group jako producenta pelletu ze słomy na cele energetyczne, kluczowym jest wdrożenie przez państwo regulacji i przepisów, które umożliwią synergię współpracy od producenta rolnego poprzez wytwórcę paliwa (pelletów agro), aż do odbiorcy końcowego jakim jest energetyka zawodowa.

Długofalowe umowy na produkcję paliw agro z gwarancją odbiorów są fundamentalne dla budowania procesów, gwarantujących poszczególnym stronom stabilność i przewidywalność dostaw i produkcji. System wsparcia całego cyklu: od producenta rolnego do wytwórcy paliwa w oparciu o konkretne instrumenty jest niezbędny dla całego procesu promującego krajowych dostawców paliw agro.


CAŁY ARTYKUŁ PRZECZYTASZ W MAGAZYNIE „BIOMASA I PALIWA ALTERNATYWNE”:

Tekst: Jolanta Kamińska
Zdjęcie:

Projekt Strategii transformacji ciepłownictwa do 2040 jest na etapie prac rządowych. Planowana data przyjęcia dokumentu przez Radę Ministrów to I kwartał 2027 r.

Newsletter

Newsletter

Bądź na bieżąco z branżą OZE