Analiza sytuacji na rynku pelletu przeprowadzona przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wykazała, że główną przyczyną podwyżek i niedoboru paliwa jest zwiększony popyt na pellet, za którym nie nadąża podaż surowca drzewnego.

Reklama

Prezes UOKiK przeanalizował praktyki stosowane przez przedsiębiorców w zakresie wysokości cen i sprawdził czy są one wynikiem naruszenia przepisów prawa konkurencji. Przeprowadzona analiza nie wykazała, że tego rodzaju działania mają miejsce przy sprzedaży pelletu, a problem ma charakter systemowy i wynika z niedostosowania krajowej podaży do realnego popytu na rynku.

Problem systemowy

Z informacji przekazanych przez Urząd wynika, że w 2025 r. w programie „Czyste Powietrze” ok. 77 proc. wniosków o dofinansowanie wymiany źródeł ciepła dotyczyło kotłów na pellet i drewno, z których obecnie korzysta ok. 450 tys. gospodarstw domowych. Jednocześnie zmniejszyła się sprzedaż drewna prowadzona przez Lasy Państwowe, co powoduje, że produkowane ilości pelletu nie zaspokajają rosnących potrzeb konsumentów.


Czy zimą znowu zabraknie pelletu? 


– Nasza analiza jednoznacznie wskazuje, że przyczyną wzrostu cen pelletu są problemy systemowe, w szczególności niedostosowanie podaży pelletu z krajowych zasobów do popularności pieców na drewno, w tym dofinansowanych z programu Czyste Powietrze – zapewnia prezes UOKiK Tomasz Chróstny, który jest zdania, że podobne problemy wystąpią również w najbliższym sezonie grzewczym.

Według UOKiK rząd może przeciwdziałać sytuacjom, które spotkały użytkowników pelletu zeszłej zimy. Ministerstwo Energii ma możliwość podjęcia decyzji o ewentualnym ograniczeniu zużycia pelletu przez przedsiębiorstwa energetyczne i ciepłownicze, w celu ochrony indywidualnych odbiorców przed podwyżkami. Z kolei resort środowiska, nadzorujący PGL Lasy Państwowe, ma wpływ na krajową podaż surowca drzewnego, z którego produkowany jest pellet.

Rynek pelletu. Czytaj za darmo w internecie!

Newsletter

Newsletter

Bądź na bieżąco z branżą OZE