Skawina – droga do zakazu palenia węglem

Skawina

Pod koniec maja Radni Skawiny przegłosowali przyjęcie uchwały antysmogowej, na mocy której od 2030 wprowadzony zostanie całkowity zakaz palenia węglem. To przełomowa decyzja. O drodze do jej podjęcia w rozmowie z Magazynem Biomasa mówi Tomasz Ożóg, zastępca burmistrza Skawiny.

Przegłosowanie uchwały antysmogowej przez radnych Skawiny to przełomowa decyzja w walce o zdrowe powietrze. Jak długo  Skawina przygotowywała się do jej podjęcia?

Tomasz Ożóg: Intensywne działania w walce o czyste powietrze zaczęliśmy już w 2015 roku, w dużej mierze dzięki inspiracji Skawińskiego Alarmu Smogowego, w szczególności Łukasza Kurlita i Bartosza Lisowskiego. Stwierdziliśmy wtedy, że łączy nas ten sam problem i należy wspólnymi silami szukać rozwiązania. Zaczęliśmy działać – oni od strony społecznej, my od strony organizacyjnej. I tak budowaliśmy świadomość w gminie, wśród całej społeczności lokalnej, także w samym urzędzie i wśród radnych. Tłumaczyliśmy, że są to działania niezbędne, walczyliśmy z różnymi mitami. To dokąd dziś Skawina doszła, to efekt tej właśnie współpracy i zaangażowania całego Alarmu Smogowego – skawińskiego, a później krakowskiego z Andrzejem Gułą na czele.

Jakie kroki Państwo wtedy podjęli?

Tomasz Ożóg: Najpierw pojawiły się środki na wymianę kotłów. Te środki w ramach budżetu gminy co roku są na te działania przeznaczane. W między czasie podjęliśmy uchwałę o kierunkach działań, potocznie zwaną „Programem walki ze smogiem”. W ramach tego programu wyznaczyliśmy cztery obszary działania – edukacja, informacja, kontrola i inwestycje. Do dzisiaj poruszamy w obrębie tych czterech segmentów i przeznaczamy 1,5% dochodów własnych rocznie na wymianę kotłów. To przynosi do budżetu potężne pieniądze. Drugi obszar to kontrola, która jest okazją do weryfikacji pieca, jaki jest w domu i zaproponowanie rozwiązań. Edukacja i informacja to przede wszystkim obszar działań ekodoradców, którzy aktywnie działają prowadząc pogadanki w szkołach, chodzą od domu do domu. Metoda „door to door” jest w tej chwili najskuteczniejsza. Mieszkańcy nie muszą przychodzić do urzędu. To my wychodzimy im naprzeciw. Organizujemy też 2 razy w roku targi ciepła, gdzie wystawiają się producenci kotłów biomasowych, pelletowych, gazowych.

Jak mieszkańcy reagują na odwiedziny w domach czy na sposoby kontroli, takie jak na przykład dron sprawdzający domowe kotłownie?

Tomasz Ożóg: Przyjmują się te rozwiązania. Oczywiście zawsze będą głosy przeciwne, ale brak jednomyślności to domena demokracji.  Natomiast w zdecydowanej większości te działania są akceptowane i wspierane, bo w naszej gminie oferujemy szeroki wachlarz substytutów w stosunku do „kopciuchów”. Większość  osób daje się przekonać .


Przeczytaj także: Dron sprawdzi, czym palą mieszkańcy Skawiny


Wynika z tego, że edukacja przynosi efekty.

Tomasz Ożóg: Tak, ale edukacja i informacja muszą być skierowane do konkretnych grup. Nie sprawdza się widomość umieszczona na tablicy informacyjnej czy stronie internetowej lub Facebooku . Rozwiązanie jest  jedno – wizyta w konkretnym domu, rozmowa z konkretną osobą i proponowanie dedykowanych dla niej rozwiązań.

Czy 2030 rok to realny termin?  9 lat wystarczy, by całkowicie zrezygnować z palenia węglem w Skawinie ?

Tomasz Ożóg: Tak, jestem przekonany, że wystarczy czasu. Tak naprawdę największy wysiłek to likwidacja kotłów bezklasowych i kolejny krok – kotły klasy trzeciej. Patrząc na harmonogram, od 2024 realnie zajmiemy się kotłami klasy czwartej, piątej. Wymiana tych kotłów przez 5 lat nie wygeneruje żadnych trudności, zwłaszcza, że dzisiaj tempo wymian kotłów bezklasowych jest znacznie większe.

W marcu uchwałę antysmogową przyjęli radni Zabierzowa, nieco później radni Niepołomic. Widać tu pewien pozytywny trend w kwestii ochrony środowiska? Czy jest możliwe, że Małopolska będzie pierwszym województwem w Polsce bez węgla?

Tomasz Ożóg: Staramy się z powagą podchodzić do spraw związanych z niską emisją. Wiemy jak bardzo szkodliwa jest emisja z domowych instalacji. Jakiś czas temu zaprezentowane zostały dane mówiły o 4000 zgonów rocznie na terenie województwa spowodowanych złą emisją. To są katastrofalne dane i dlatego podejmujemy ten trud od wielu lat. W dużej mierze inspiracja wyszła ze strony społecznej. Jestem i będę wdzięczny panom ze Skawińskiego Alarmu Smogowego za to, że tę iskrę w społeczeństwie  lokalnym rozpalili i pomogli zmienić naszą mentalność. Dzisiaj mamy takie poczucie, że jeśli mówimy o jakości powietrza , to Skawina na wielu obszarach jest liderem. Staramy się robić to co umiemy jak najlepiej, z korzyścią dla całej społeczności.

 

Chcesz wiedzieć więcej? Czytaj Magazyn Biomasa. Sprawdź poniżej:


Inne wydania Magazynu Biomasa znajdziesz tutaj. Dlatego kliknij i czytaj!

This post is also available in: polski

ael