Ograniczanie emisji nie wystarczy, by zatrzymać zmiany klimatu. Coraz więcej analiz wskazuje, że świat będzie musiał nie tylko redukować CO2, ale także aktywnie usuwać go z atmosfery. Technologie CDR – od rozwiązań opartych na naturze po zaawansowane instalacje DAC – mogą stać się kluczowym elementem drogi do neutralności klimatycznej.
CDR (Carbon Dioxide Removal) to wszelkie działania, których efektem jest usuwanie CO2 z powietrza. Są to zarówno metody naturalne – sadzenie drzew czy rolnictwo regeneratywna zakładające wiązanie gazu cieplarnianego w glebie – jak i technologicznie, czyli np. instalacje DAC wychwytujące dwutlenek węgla z atmosfery i kierujące go do składowania.
By powstrzymać zmiany klimatu, trzeba usuwać CO2
Obecnie wiele państw na świecie dąży do redukcji emisji CO2. To proces długotrwały i zakładający, że nawet przy pełnym „net zero” wciąż będą generowane pewne ilości gazów cieplarnianych. Dopiero zastosowanie CDR zapewnia pełną dekarbonizację, ponieważ usuwa emisje resztkowe. Powstają one jako uboczny efekt różnych procesów przemysłowych czy transportu i obecnie nie ma innych metod, które pozwoliłyby je wyeliminować.
3. Kongres Carbon Capture – sprawdź!
– Aby mieć co najmniej 50% szans na ograniczenie globalnego ocieplenia do 1,5°C, realistyczne scenariusze przewidują potrzebę osiągnięcia ujemnych emisji CO2 na poziomie od 20 do 660 gigaton na całym świecie do 2100 r. CDR umożliwia realizację unijnego celu „neutralności klimatycznej” na 2050 r. i jest jedynym sposobem na osiągnięcie ujemnych emisji netto po tym terminie – mówi Codie Rossi, menedżer ds. polityki europejskiej w obszarze wychwytywania dwutlenku węgla w Clean Air Task Force (CATF).
Jak wskazuje ekspert – CDR nie zastąpi innych metod redukcji emisji, ale stanowi ich ważne uzupełnienie. W wielu gałęziach gospodarki to jedyny sposób na usuwanie dwutlenku węgla.
Warto tez pamiętać, że trwałość, mierzalność i skalowalność metod CDR jest bardzo zróżnicowana. Trudno jest porównywać podejście oparte na naturze (lasy i gleba) oraz technologie jak DAC, które oferują precyzyjne dane do pozwalające określać ilośc usuniętego CO2.
Technologia w służbie klimatu
Zmiany klimatyczne powodowane wysokim stężeniem gazów cieplarnianych w atmosferze są odczuwalne już teraz. WPojawia się pytanie – czy technologia DAC będzie istotnym elementem ich ograniczania.
– To możliwe aby usuwać CO2 z atmosfery w znaczącej skali bez polegania wyłącznie na DAC. Przede wszystkim dlatego, że istnieje wiele alternatywnych sposobów usuwania dwutlenku węgla z atmosfery. Część z nich opiera się na sposobach naturalnych, część na technologii, inne są czymś pomiędzy. Warto jednak postrzegać DAC także jako element miksu w dłuższej perspektywie. Każda metoda redukcji emisji ma ograniczony potencjał i konieczne jest wdrożenie szeregu alternatyw na wypadek, gdyby któraś z nich nie przyniosła oczekiwanych rezultatów – wskazuje Codie Rossi.
Darmowy webinar CCUS – zarejestruj się już dziś!
Ekspert podkreśla, że DAC jest energochłonne, więc jego pozytywne oddziaływanie na klimat pojawia się dopiero, gdy praca instalacji opiera się na bezemisyjnej energii elektrycznej.
– Przewagą DAC i BECCS (przyp. red. – wychwyt i składowanie CO2 z procesu produkcji energii z biomasy) nad wieloma innymi metodami CDR jest to, że mogą one zapewnić trwałe usuwanie dwutlenku węgla poprzez izolowanie go z atmosfery i składowanie go w formacjach geologicznych głęboko pod powierzchnią ziemi przez tysiąclecia lub dłużej. Wdrożenie tych metod usuwania będzie zależało od dostępności miejsc składowania i rozwiniętej sieci transportu CO2, która będzie w stanie obsłużyć duże ilości gazu, jakie pojawią się po 2050 r. – dodał przedstawiciel CATF.
Nie wszystkie kraje posiadają jednak zasoby umożliwiające efektywne wykorzystanie DAC. Ta technologia pochłania znaczne ilość energii, ciepła i wody. Ze względu na te wymagania energetyczne, a także nakłady materiałowe, DAC nie zawsze może prowadzić do osiągania ujemnych emisji netto, co podkreśla potrzebę przeprowadzenia rzetelnych ocen emisyjności w cyklu życia. Z tego względu w niektórych regionach UE wdrożenie DAC będzie łatwiejsze i efektywniejsze niż w innych.
– Biorąc pod uwagę intensywność emisji dwutlenku węgla w polskiej sieci energetycznej, DAC może nie być rozwiązaniem, które można wdrożyć w Polsce w dającej się przewidzieć przyszłości, biorąc pod uwagę konieczność dekarbonizacji sieci energetycznej jako priorytet – ocenia Codie Rossi.
Zdjęcie: Archiwum Magazynu Biomasa






































