Na jakie przeszkody napotykają inwestorzy biogazowi?

Na jakie przeszkody napotykają inwestorzy biogazowi? Sprawdź, co sądzą o tym nasi eksperci.

 

Sylwia Koch-Kopyszko

Członek Zarządu Europejskie Stowarzyszenie Biogazu (EBA)

Sylwia Koch-KopyszkoOd ponad 13 lat działam w biznesie związanym z biogazem i nadal rozwijamy myśl, jakie biogazownie są potrzebne. Nie wiem, czy to krótkowzroczność naszych rządzących, ale cały świat już wie, że nasza planeta taka jaką jest – umiera. Możemy tutaj wiele sobie opowiadać, czy to przez działalność człowieka, czy przez działanie natury, lecz jedno jest pewne: zmiany klimatu są faktem. Wszystkie działania obecnie powinny skupiać się na celu ograniczenia oddziaływania człowieka na środowisko. Stąd inwestorzy nie mają wyjścia i prowadząc swój biznes muszą inwestować w technologie zbiogazowania swoich bioodpadow.

Przede wszystkim sektor rolno-spożywczy. Tutaj biogazownie „szyte na miarę” byłyby dobrym elementem zamkniętego cyklu produkcji, gdzie energia i nawóz zostają na miejscu lokalnie. Nie ma nic lepszego i bardziej logicznego.

Druga grupa bardzo ważnych inwestycji, wręcz palących, to biogaz komunalny, gdzie można rozwiązać problem frakcji podsitowej, czy też wyeliminować skutki frakcji ściekowej, która z roku na rok jest większym problemem, odsuwanym w czasie, a czasu jak wiemy już nie ma za wiele. Inwestycje powinny również zapewnić taką liczbę instalacji, która swobodnie przyjmie ilości bioodpadów w stosunku do ich masy. To prosta matematyka. Jeśli mamy 10 mln ton bioodpadu to powinno znaleźć się miejsce do ich przefermentowania. Odzysk biogazu i nawozu to ważny element gospodarczy dla naszego kraju, bo potrafilibyśmy zapewnić sobie i gaz, i nawóz organiczny.

A dlaczego tych instalacji nie ma? Po pierwsze nie ma żadnej strategii. Proste i smutne zarazem. Plan jest potrzebny, aby zrealizować powstawanie inwestycji, z opieką i wsparciem państwa. Przepisy powinny zawierać zarówno zniesienie barier tworzenia projektów biogazowni, edukację społeczeństwa, jak i wprowadzenie wystandaryzowanych, bezpiecznych, sprawdzonych technologii, które nie zniszczą reputacji pozostałym. Dodatkowo kwestie regulacji przyjmowania bioodpadów, regulacji w zakresie pofermentu. No właśnie, bo jeśli cokolwiek zmienię w przypadku substratów do swojej biogazowni, to już mam karę w postaci utraty statusu nawozu organicznego. To trochę tak, jakby rolnika rozliczać z tego co je świnia, bo już jak jej zmieni jedzenie, to gnojowica straciłaby stastus nawozu naturalnego, a to jest absurdalne i nielogiczne. Poferment z natury powinien być nawozem organicznym, którego skład i badania czystości mogłyby jedynie zmienić jego status – a nie to, z czego powstał.

Obok przepisów problem, który widzimy to finansowanie inwestycji. Nadal banki patrzą na biogazownie nieufnie, a to nie pomaga budować. Co prawda jest FiP i FiT, ale tylko do energii wprowadzonej do sieci, chociaż jednogłośnie cała branża mówiła „a co z energią pozostawioną na miejscu w instalacji?”. I tutaj przepisy doprowadziły do braku powstawania instalacji na oczyszczalniach ścieków, bo tam energia musi pozostać do prowadzonych procesów. Potencjalnie wszystko jest w porządku i te instalacje mają FiT i FiP, ale praktycznie jakby ich nie było. Wyprowadzanie energii na zewnątrz na siłę jest idiotyczne, ale na przykład wymagane przez banki, które chcą mieć pewność dofinansowania przez państwo tych inwestycji. Dodatkowo mnogość przepisów, ilość potencjalnych zagrożeń banki wyceniają naprawdę wysoko. Inwestycje powinny mieć zapewnione finansowanie i specjalne programy winny to umożliwiać. W przeciwnym razie rozwój biogazu w Polsce będzie przebiegał jak dotychczas.


Przemysław Krawczyk

Wiceprezes Zarządu agriKomp Polska sp. z o.o.

Myślę, że problemy inwestorów branży biogazowej możemy podzielić na dwa segmenty:

  • natury covidowej – tutaj mam na myśli wykorzystywanie stanu epidemii do wydłużania procedur administracyjnych. O ile wcześniej było to jeszcze zrozumiałe (zdalna praca urzędów, część osób na kwarantannie) to teraz już tak nie jest. Bardzo często po złożeniu wniosków – czy to o decyzję środowiskową czy o warunki zabudowy lub pozwolenia na budowę – gdy powoli mija termin urzędowy inwestorzy dostają pismo, iż „ze względu na obecną sytuację epidemiologiczną sprawa nie może być rozpatrzona” i następuje wydłużenie o np. pół roku;
  • problem energetyczny – ze względu na duży rozwój PV coraz częściej widzimy odmowy wydania warunków przyłączenia do sieci energetycznych. Nie dotyczy to już tylko projektów dużych (powyżej 1 MW) lecz również projektów małych np. 75 -330 kW. Plany inwestycyjne dystrybutorów energii jednak nie przewidują w krótkiej perspektywie naprawy tych zaległości. Duża część inwestycji modernizacji GPZ- tów (Główny Punkt Zasilający) i linii średniego napięcia pozwalająca udrożnić ruch energii z OZE czeka na dofinansowanie ze środków UE.

Niemniej jednak biogazownie są potrzebne zwłaszcza na terenach, gdzie sieć energetyczna jest słabej jakości. Należy pamiętać, iż są to źródła najbardziej stabilne i nie wymagające podtrzymywania rezerw bilansujących przez bloki zawodowe. Znacznie przyczyniają się więc do poprawy jakości energii sieci dystrybucyjnej, co tym samym umożliwia spółkom dystrybucyjnym wydawanie warunków przyłączenia dla odbiorców energii o dużych mocach np. zakładów produkcyjnych. Często widzimy więc, że przy biogazowni zaczynają powstawać nowe firmy, zwłaszcza energochłonne. Najlepszym rozwiązaniem byłoby ustalenie priorytetów przy wydawaniu warunków przyłączenia. W tym przypadku, źródła stabilne np. woda, biogaz miałyby przy ocenie wniosków pierwszeństwo w uzyskaniu warunków. Należy zwrócić uwagę na to, iż źródła, które wymieniłem są bardzo powiązane z konkretnym miejscem (np. gospodarstwo rolne, które ma obowiązek utylizacji gnojowicy). W przypadku braku zgody na podłączenie w tym miejscu, inwestorzy nie mogą zmienić lokalizacji inwestycji np. o kilkanaście kilometrów, jak to jest w przypadku instalacji PV.

To tylko fragment artykułu. Cały przeczytasz w Magazynie Biomasa. Sprawdź poniżej:

Inne wydania Magazynu Biomasa znajdziesz tutaj. Dlatego kliknij i czytaj!

Zdjęcie: pixabay.com

This post is also available in: polski