Choinka może stać się nawozem lub źródłem energii. Wszystko zaczyna się w domu – od odpowiedniego przygotowania drzewka i oddania go do właściwego miejsca.

Reklama

Co zrobić z choinką?

– Są różne systemy zbierania choinek. Gminy czasami oferują zbieranie ich w wybranych punktach lub przyjmują je w PSZOK – wyjaśnia Piotr Szewczyk, dyrektor Zakładu Utylizacji Odpadów Komunalnych (ZUOK) „Orli Staw” i członek Rady Regionalnych Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych (RIPOK).

W części miast choinki są odbierane spod domów. Niekiedy trzeba zadbać o ich odpowiednie rozdysponowanie samemu, chociażby odpowiednio je wyrzucając.

– Choinka, jak każde inne drewno jest bioodpadem i powinna trafić do brązowego pojemnika. Oczywiście jeżeli jest taka potrzeba można ją podzielić na mniejsze elementy – radzi ekspert.


Czytaj też: 330 mln zł na ekospalarnię. Na inwestycję czekano od lat


Piotr Szewczyk podkreśla, że niezależnie od tego, czy choinka trafia do pojemnika, PSZOK-u czy jest odbierana przez firmę komunalną, musi być pozbawiona wszelkich sztucznych elementów.

– Należy pamiętać o tym, aby przed wrzuceniem jej do pojemnika zdjąć z niej wszystkie ozdoby i wszystkie elementy które nie są elementami biologicznymi. Jestem zwolennikiem ozdób z papieru – najlepiej nie barwionego. Tego typu ozdoby mogą również trafić do brązowego pojemnika – wyjaśnia Piotr Szewczyk.

Z PSZOK-u lub innego punktu zbiórki drzewka są zabierane wprost do zakładu przetwarzania odpadów.

– Choinki trafiają do instalacji komunalnej, gdzie po rozdrobnieniu są cennym składnikiem produktów nawozowych (kompostu) zrobionych z bioodpadów komunalnych. Postępując w ten sposób przyczyniamy się do racjonalnego wykorzystania odpadów, ich recyklingu i zawrócenia cennej materii organicznej to środowiska naturalnego – wyjaśnia Piotr Szewczyk.

Jak to działa w praktyce?

Przykładem dobrze zorganizowanego systemu jest Poznań. Choinki można tam oddać na kilka sposobów: zawieźć do miejskiego Gratowiska, pociąć i wrzucić do pojemnika na bioodpady albo – w wyznaczonych terminach – wystawić przed dom jednorodzinny lub wiatę śmietnikową budynku wielorodzinnego.

Zbiórką odpadów „spod drzwi” zajmują się zewnętrzne firmy np. Remondis czy Koma. Z kolei obsługą Gratowiska, czyli poznańskiego PSZOK-u, zajmuje się Zakład Zagospodarowania Odpadów.


Czytaj też: Jak Bydgoszcz zamieniła się w „miasto gąbkę”


Poznański ZZO posiada biokompostownię. Trafiające do niej choinki zostaną przetworzone na biogaz, czyli na energię i ciepło, które zasilą miejskie przedsiębiorstwo. Po fermentacji suchej stałe pozostałości odpadów są układane na pryzmach kompostowych. Tam dalej fermentują, aby ostatecznie stać się wysokiej jakości nawozem.

Jak wyjaśnia Hanna Surma, wiceprezeska Remondis Sanitech Poznań, również choinki zbierane przez zewnętrzne firmy trafiają do ZZO i są zagospodarowywane w biokompostowni.

A co z plastikowymi choinkami?

Sztuczne drzewka także wymagają odpowiedniego zagospodarowania.

– Inaczej wygląda sprawa choinek sztucznych, które po kilku latach używania też trafiają do odpadów. Choinka taka jest produktem wielomateriałowym i składa się przeważnie z metalowego szkieletu i różnego rodzaju tworzyw sztucznych. Zgodnie z definicją i zasadami selektywnej zbiórki odpad ten powinien trafić do pojemnika żółtego. Oczywiście przed wyrzuceniem należy także zdjąć z niej wszelkiego rodzaju ozdoby, zwłaszcza szklane – objaśnia dyrektor ZUOK „Orli Staw”.

Zdjęcie: Freepik/gpointstudio

Newsletter

Newsletter

Bądź na bieżąco z branżą OZE