Do 2030 r. biopaliwa wytwarzane z soi mogą zostać wyłączone z realizacji unijnych celów energetycznych. Bruksela uznaje, że ich produkcja wiąże się ze zbyt wysokim ryzykiem wylesiania i utraty bioróżnorodności. To kolejny krok w stronę zaostrzenia polityki klimatycznej i ochrony globalnych ekosystemów.

Reklama

Żywność zamiast paliw

Polityka UE od kilku lat konsekwentnie ogranicza wykorzystywanie tzw. upraw celowych do produkcji paliw. Powód jest podwójny: konkurencja z rynkiem żywności oraz negatywny wpływ na środowisko. W przypadku soi dochodzi do tego wysokie ryzyko pośredniej zmiany użytkowania gruntów (ILUC), które może prowadzić do wylesiania w krajach eksportujących.

Zgodnie z planami, do 2030 r. soja – podobnie jak olej palmowy – ma zostać wykluczona z katalogu surowców zaliczanych do realizacji celów odnawialnych w transporcie. Oznacza to, że choć formalnie nadal będzie można wytwarzać z niej paliwa, nie będą one wliczane do unijnych zobowiązań redukcji emisji.

Proces wygaszania ma być stopniowy. Kwalifikowalność biopaliw sojowych będzie z roku na rok maleć – przykładowo w 2027 r. ma wynosić 42,8 proc., a w 2029 r. już tylko 14,3 proc.


Czytaj też: Rząd dąży do obniżenia emisyjności transportu. Są środki na pojazdy i infrastrukturę


Argumenty klimatyczne i handlowe

Krytycy biopaliw sojowych wskazują, że ich bilans środowiskowy jest niekorzystny.

– Biopaliwa sojowe są dla planety dwukrotnie bardziej szkodliwe niż olej napędowy pochodzenia kopalnego. Ich wycofanie jest słusznym krokiem i gwarantuje, że soja amerykańska, argentyńska i brazylijska nie trafi do europejskich zbiorników, zwłaszcza teraz, gdy UE podpisała umowę handlową z Mercosurem – stwierdził Cian Delaney, działacz na rzecz biopaliw w Transport & Environment (T&E).

Decyzja ma także wymiar geopolityczny. Najwięksi producenci soi – Brazylia i Argentyna – należą do państw zrzeszonych w Mercosur, z którym UE podpisała umowę handlową. Ograniczenie znaczenia soi w europejskiej polityce energetycznej może wpłynąć na kształt przyszłych relacji handlowych. Umowa czeka obecnie na analizę Parlamentu Europejskiego oraz przegląd prawny.


Czytaj też: Zielonego wodoru jednak nie będzie? Projekt Hydro Sanok stoi pod znakiem zapytania


Dekarbonizacja transportu dzięki biopaliwom

Biopaliwa pozostają istotnym elementem transformacji transportu. Zgodnie z dyrektywą RED III państwa członkowskie muszą do 2030 r. zapewnić 29 proc. udział energii odnawialnej w sektorze transportu lub zredukować intensywność emisji gazów cieplarnianych w paliwach transportowych o 14,5 proc.

Wyłączenie soi nie oznacza więc odwrotu od biopaliw jako takich, lecz przesunięcie akcentu w stronę surowców o niższym ryzyku środowiskowym – takich jak odpady.

Obecnie projekt rozporządzenia Komisja Europejska dotyczący surowców do produkcji biopaliw znajduje się na etapie konsultacji publicznych.

Zdjęcie: Freepik/jcomp

Źródło: Mobility Plaza, Biofuels International

Newsletter

Newsletter

Bądź na bieżąco z branżą OZE