Przez ponad dekadę Włochy były ważnym odbiorcą polskiego pelletu. W szczytowym okresie przypadającym na lata 2018-2020 krajowi producenci wyeksportowali tam blisko 680 tys. t certyfikowanego biopaliwa. Dane z ostatnich lat pokazują jednak odwrócenie trendu – pellet z Polski trafia do coraz mniejszej liczby włoskich piecyków i kominków. Dlaczego? Czynników jest kilka, ale ostatecznie wszystko sprowadza się do jednego – ceny.
30 tys. t – tylko tyle, według szacunków stowarzyszenia Italian Agroforestry Energy Association (AIEL), wyniósł import polskiego pelletu do Włoch w 2024 r. Dane za 2025 r. nie są jeszcze dostępne, ale eksperci AIEL przypuszczają, że będą zbliżone. Te liczby pokazują, że znaczenie Włoch jako ważnego rynku-odbiorcy krajowej produkcji drastycznie spadło na przestrzeni ostatnich 4 lat.
JUŻ DZISIAJ ZAPISZ SIĘ NA FORMUM PELLETU 2026!
Pytanie brzmi: dlaczego? Przecież Włosi nadal są jednym z największych konsumentów pelletu w Europie, z zapotrzebowaniem sięgającym ok. 3,2 mln t rocznie, a kluczową cechą włoskiego rynku jest jego zależność od importu – krajowa produkcja pokrywa zaledwie ok. 15% zapotrzebowania.
Zmiany na włoskim rynku
Na włoskim rynku dominuje pellet workowany, który stanowi blisko 85% sprzedaży, co potwierdza silną orientację na segment gospodarstw domowych. Kanały dystrybucji pozostają tradycyjne – ponad połowa sprzedaży realizowana jest przez detalistów, ale istotną rolę odgrywają też sieci handlowe. Jednocześnie modele biznesowe zmieniają się, a część podmiotów z sektora pelletowego nadal funkcjonuje jako typowi dystrybutorzy bez własnej produkcji.
Stałą cechą rynku włoskiego jest wysoki poziom jakości – zdecydowana większość pelletu należy do klasy ENplus A1. Polskie firmy, które były zainteresowane nawiązaniem współpracy z tamtejszymi odbiorcami granulatu wiedziały, że dostarczane biopaliwo musi posiadać certyfikat i najlepiej być wyprodukowane z trociny sosnowej, gwarantującej pożądany przez Włochów jasny, kremowy kolor. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że dla wielu producentów pelletu z Polski przystąpienie kilka lat temu do systemu certyfikacji ENplus czy DINplus było motywowane m.in. chęcią nawiązania relacji biznesowej z Włochami.
Zauważalnym trendem w globalnej branży biomasy jest przebudowa łańcucha dostaw. Włochy są tego doskonałym przykładem – na tamtejszym rynku rośnie znaczenie importerów spoza UE
Tamtejszy rynek był przez długi okres bezpiecznym i stałym odbiorcą naszego pelletu. Szczyt współpracy przypadł na 2020 r., kiedy na targach Progetto Fuoco powstała Polska Strefa z udziałem 10 krajowych firm związanych z sektorem pelletowym. Od tego czasu eksport krajowego biopaliwa do Włoch sukcesywnie spada: pandemia COVID-19 w latach 2020-2021 spowodowała przejściowe ograniczenia w dostawach, a kryzys surowcowy i energetyczny związany m.in. z wybuchem wojny w Ukrainie zapoczątkował trend wzrostowy cen pelletu, który z przerwami trwa do dziś. Kluczowym czynnikiem jest jednak postępująca globalizacja branży.
Nowi pelletowi gracze w Europie
Europa nie jest już odrębnym, samowystarczalnym rynkiem pelletu i coraz silniej podlega globalnym przepływom surowca. Granice państw, jeśli chodzi o handel pelletem zacierają się – rośnie udział importu granulatu spoza kontynentu. We Włoszech widać ten trend bardzo wyraźnie.
– Włoski rynek jest bardzo powiązany z globalnymi przepływami biomasy – mówił Mateo Favero z AIEL podczas Europejskiego Forum Pelletu 2026. Ekspert podkreślił, że mimo dynamicznego wzrostu krajowej produkcji (z ok. 238 tys. t w 2020 r. do ponad 430 tys. t w 2025 r.), Włochy pozostają rynkiem wyraźnie importowym, zaopatrywanym przez bardzo szeroką sieć dostawców aż z 29 krajów, obejmujących zarówno Europę, jak i Amerykę Północną i Południową.
Cały artykuł przeczytasz w magazynie Rynek Pelletu:
Tekst: Jolanta Kamińska
Zdjęcie: Shutterstock

![Dziś biogazownia, wkrótce – biometanownia. Tak będzie w Iłówcu [WIDEO]](https://magazynbiomasa.pl/wp-content/uploads/2026/04/ilowiec-wielki-okladka-218x150.jpg)























![Pierwsza stacja bioLNG w Polsce – jak to działa? [WIDEO] pierwsza stacja bioLNG, Paweł Wojna, PGK Śrem](https://magazynbiomasa.pl/wp-content/uploads/2026/04/srem-okladka--100x70.jpg)











