Dobrze zaprojektowany Punkt Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych (PSZOK) nie jest już tylko miejscem odbioru problemowych odpadów. Coraz częściej decyduje o efektywności całego gminnego systemu gospodarki odpadami, wpływa na poziomy recyklingu i pozwala ograniczać koszty, co najlepiej pokazują doświadczenia Związku Komunalnego Gmin „Czyste Miasto, Czysta Gmina”.

Reklama

Jeszcze kilkanaście lat temu PSZOK był dla większości samorządów przede wszystkim odpowiedzią na ustawowy obowiązek. Wystarczyło wyznaczyć plac, ustawić kontenery i zapewnić mieszkańcom możliwość oddawania odpadów, których nie odbierały śmieciarki. Dzisiaj takie podejście już nie wystarcza.

Przede wszystkim rosną obowiązkowe poziomy przygotowania do ponownego użycia i recyklingu odpadów komunalnych, które gminy muszą osiągać.

Pojawiają się kolejne obowiązki związane z selektywną zbiórką nowych frakcji, a mieszkańcy oczekują sprawnej i profesjonalnej obsługi. To sprawia, że funkcjonujący PSZOK staje się jednym z najważniejszych ogniw całego systemu gospodarki odpadami. Doświadczenia Związku Komunalnego Gmin „Czyste Miasto, Czysta Gmina”, który obsługuje 24 gminy z terenu Wielkopolski z Kaliszem na czele i województwa łódzkiego, pokazują że o powodzeniu takiego przedsięwzięcia nie decyduje wyłącznie wysokość nakładów inwestycyjnych. Znacznie ważniejsze okazuje się odpowiednie, przemyślane zaprojektowanie obiektu, właściwa organizacja pracy oraz dobrze przygotowany personel.


8. Konferencja Biomasa i paliwa alternatywne
Grudziądz, 6-7 października 2026 r.


– Najczęściej skupiamy się na tym, jakie odpady powinny być zbierane w PSZOK-u, jak je magazynować i jak przekazać do dalszego zagospodarowania. Tymczasem równie ważne jest to, jak taki punkt funkcjonuje na co dzień – podkreśla Karol Kaliński, wicedyrektor ds. logistyki i ochrony środowiska w Zakładzie Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych „Orli Staw”. Zakład to „serce” całego systemu gospodarki odpadami na obszarze obsługiwanym przez Związek.

DOBRZE ZAPROJEKTOWANY OD POCZĄTKU

O powodzeniu inwestycji decyduje już etap projektowania. Najważniejszym kryterium pozostaje lokalizacja. PSZOK powinien być łatwo dostępny dla mieszkańców, ale jednocześnie nie może generować uciążliwości dla otoczenia. Równie istotny jest odpowiedni układ komunikacyjny. Samochody mieszkańców nie powinny mieszać się z ruchem pojazdów odbierających odpady ani z pracującym sprzętem przeładunkowym.

Projektanci PSZOK-ów coraz częściej zwracają również uwagę na możliwość przyszłej rozbudowy. Tym bardzie, że zmieniające się przepisy powodują, że rezerwa terenu staje się jednym z najcenniejszych elementów każdej inwestycji. Przykład? Jeszcze kilka lat temu nikt nie przewidywał konieczności wydzielania miejsc do zbiórki tekstyliów czy budowy punktów ponownego użycia.

– Projektując PSZOK trzeba patrzeć wiele lat do przodu. System gospodarki odpadami nieustannie się zmienia, dlatego warto pozostawić sobie możliwość rozbudowy, aby móc dostosować obiekty do nowych wymagań – zwraca uwagę Karol Kaliński.

MIESZKANIEC MUSI WIEDZIEĆ, CO ROBIĆ

Dobrze funkcjonujący PSZOK powinien być intuicyjny. Mieszkaniec nie może zastanawiać się, gdzie ma się zatrzymać ani do którego kontenera wrzucić przywiezione odpady. Ogromne znaczenie ma odpowiednie oznakowanie, czytelny układ placu oraz obecność pracowników, którzy od pierwszego kontaktu prowadzą mieszkańca przez cały proces.

Ważny jest również łatwy dostęp – przez przemyślane dostosowanie dni i godzin funkcjonowania PSZOK-u dla potrzeb mieszkańców.

Obsługa rozpoczyna się od weryfikacji osoby przekazującej odpady.

Następnie pracownik identyfikuje ich rodzaj, wskazuje miejsce rozładunku oraz sprawdza, czy odpady pochodzą z gospodarstwa domowego. Nie jest to wyłącznie formalność. Pozwala ograniczyć przypadki przekazywania odpadów pochodzących z działalności gospodarczej, a jednocześnie poprawia jakość segregacji.


11. Kongres Biogazu Conference&Expo
Warszawa, 14 -15 grudnia 2026 r.


– Pracownik PSZOK-u nie pełni wyłącznie funkcji dozorcy lecz także doradcy. To on odpowiada za prawidłowe przyjęcie odpadów, bezpieczeństwo mieszkańców i jakość całego procesu selektywnej zbiórki – tłumaczy Karol Kaliński.

Nowoczesny PSZOK może być wyposażony w najlepsze kontenery, magazyny i urządzenia, jednak bez odpowiednio przygotowanej obsługi trudno mówić o sprawnym funkcjonowaniu.

Dlatego pracownicy muszą znać nie tylko przepisy dotyczące gospodarowania odpadami, ale również zasady magazynowania odpadów niebezpiecznych, czy wymagania przeciwpożarowe oraz procedury postępowania w sytuacjach awaryjnych.

Coraz większego znaczenia nabierają także tzw. kompetencje miękkie. Dla wielu mieszkańców pracownik PSZOK-u jest pierwszą osobą, z którą mają kontakt w systemie gospodarki odpadami. To od jego wiedzy i sposobu komunikacji często zależy, czy mieszkaniec następnym razem również będzie segregował odpady prawidłowo.

NIE KAŻDA FRAKCJA JEST TAKA SAMA

Choć katalog odpadów przyjmowanych przez PSZOK określają ściśle przepisy, każda grupa wymaga innego sposobu postępowania. O ile szkło, papier czy metale nie sprawiają większych problemów organizacyjnych, to zupełnie inaczej wygląda sytuacja w przypadku odpadów niebezpiecznych, chemikaliów, akumulatorów czy sprzętu elektrycznego i elektronicznego. Ich magazynowanie wymaga odpowiednich pojemników, zabezpieczenia przed wyciekami, szczelnego podłoża, wydzielonych pomieszczeń oraz stałej kontroli.

TAB.1. CO POWINIEN UWZGLĘDNIAĆ PROJEKT PSZOK?

Szczególną uwagę należy zwrócić w PSZOK-u na odpady zawierające substancje niebezpieczne. Magazyn powinien być wyposażony m.in. w sorbenty, zestawy neutralizujące wycieki oraz środki umożliwiające usuwanie skażeń.

Równie istotne jest odpowiednie magazynowanie elektroodpadów. Uszkodzone urządzenia tracą część swojej wartości jako źródło surowców wtórnych i mogą emitować zanieczyszczenia do środowiska. W przypadku sprzętu zawierającego baterie litowo-jonowe mogą stanowić dodatkowe zagrożenie pożarowe jeśli są magazynowane w niewłaściwy sposób. To szczególny typ odpadów, których nie można wrzucać do koszy na inne odpady, bo mogą być one potencjalnym źródłem pożaru.

ODPADY REMONTOWE I BUDOWLANE – TU MOŻNA OSZCZĘDZIĆ!

O ile przyjmowanie papieru, szkła czy zużytego sprzętu elektrycznego jest dziś standardem praktycznie w każdym PSZOK-u, o tyle odpady remontowe i budowlane wciąż pozostają jedną z największych organizacyjnych i finansowych trudności. Jednocześnie właśnie tutaj samorządy mogą uzyskać największe oszczędności.

Potwierdzają to doświadczenia Związku Komunalnego „Czyste Miasto, Czysta Gmina”. Analiza kosztów zagospodarowania odpadów budowlanych w PSZOK-u w Sieradzu pokazuje, jak duże znaczenie ma właściwa organizacja ich przyjmowania już na terenie punktu. Przez lata gruz, drewno, szkło, tworzywa sztuczne, metale czy papa trafiały często do jednego kontenera jako odpady zmieszane.

Rozwiązanie było wygodne, ale niezwykle kosztowne. W Sieradzu okazało się, że selektywne przyjmowanie poszczególnych frakcji przynosi wymierne korzyści.

TAB. 2. ODPADY BUDOWLANE W PSZOK-U W SIERADZU

Z danych tamtejszego PSZOK-u wynika, że w 2025 r. mieszkańcy miasta Sieradza przekazali do punktu 764,5 ton odpadów budowlanych. Dzięki ich selektywnemu gromadzeniu w podziale na 10 rodzajów (frakcji), koszt ich zagospodarowania wyniósł 248 247 zł. Dla porównania, przekazanie tej samej ilości jako zmieszanych odpadów budowlanych oznaczałoby wydatek przekraczający 1 mln zł!

– Najdroższe są odpady źle posegregowane. Każdy materiał oddzielony już na terenie PSZOK-u zmniejsza ich późniejsze koszty zagospodarowania. Dlatego warto uczyć mieszkańców segregacji także podczas przyjmowania odpadów budowlanych – podkreśla Karol Kaliński. Warunkiem jest posiadanie odpowiedniej ilości miejsc magazynowania odpadów, czy to w formie boksów magazynowych, czy w wystarczającej ilości kontenerów na poszczególne rodzaje odpadów.

Podobne zależności widoczne są również w gminach należących do Związku. Tam, gdzie mieszkańcy otrzymują jasne wskazówki dotyczące segregacji odpadów budowlanych, a PSZOK dysponuje odpowiednią liczbą kontenerów, koszty zagospodarowania odpadów wyraźnie maleją.

NIE WYRZUCAJ, UŻYJ PONOWNIE!

Coraz więcej PSZOK-ów rozwija również punkty ponownego użycia. To rozwiązanie wpisuje się w ideę gospodarki o obiegu zamkniętym i pozwala wydłużyć życie wielu przedmiotów. Przedmioty takie jak meble, rowery, książki, zabawki czy sprzęt sportowy często nie wymagają kosztownego przetwarzania. Wystarczy drobna naprawa lub odświeżenie, aby mogły ponownie trafić do użytkowników.

– Najlepszym odpadem jest ten, który w ogóle nim nie zostaje. Jeżeli przedmiot może służyć kolejnemu użytkownikowi, warto stworzyć mieszkańcom taką możliwość, tworząc punkty ponownego użycia produktów, czy punkty napraw – mówi Karol Kaliński.

EKONOMIA, KTÓRA PRZEMAWIA

Dla wielu samorządów PSZOK-i to jednak nadal problem przede wszystkim ekonomiczny. Najczęściej mówi się o kosztach budowy i utrzymania, a znacznie rzadziej analizuje się ich wpływ na funkcjonowanie całego systemu. Tymczasem wydatki związane z organizacją, wyposażeniem i obsługą takiego punktu można ograniczyć.

Przykładem jest analiza kosztów funkcjonowania PSZOK-u gminy Miasto Sieradz działającego na terenie tamtejszej Stacji Przeładunkowej Odpadów Komunalnych (tab. 3).

Przeliczając, koszt funkcjonowania punktu na tonę zebranych odpadów wynosi ponad 200 zł za tonę, natomiast dla porównania, sam koszt odbioru tej samej ilości odpadów bezpośrednio od mieszkańca spod domu wyniósłby blisko 600 zł za tonę. Po zestawieniu obu wartości i łącznej ilości zebranych i odebranych odpadów okazało się, że funkcjonowanie PSZOK-u pozwoliło wygenerować 846 405 zł rocznych oszczędności, co odpowiada 381,60 zł na każdej tonie odpadów. Przez słowo „oszczędności” należy rozumieć nieponiesienie dodatkowego wydatku w określonej kwocie.

– Warto patrzeć na PSZOK nie przez pryzmat kosztów jego utrzymania, ale wpływu finansowego na cały system gospodarki odpadami. Dopiero wtedy widać jego rzeczywistą wartość ekonomiczną – podkreśla Karol Kaliński.

TAB. 3. PSZOK W SIERADZU W LICZBACH (DANE ZA 2025 R., OPRAC. K. KALIŃSKI)

INWESTYCJA W ORGANIZACJĘ

Doświadczenia związku „Czyste Miasto, Czysta Gmina” pokazują, że o sukcesie PSZOK-u nie decyduje liczba kontenerów ani powierzchnia placu. Najważniejsze są dobrze zaplanowane procesy i organizacja pracy. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych latach znaczenie PSZOK-ów będzie rosło. Nowe obowiązki dotyczące selektywnej zbiórki kolejnych frakcji odpadów oraz coraz wyższe wymagania w zakresie recyklingu sprawią, że staną się one jednym z najważniejszych elementów gospodarki odpadami.

Według ekspertów, warto zatem traktować je nie jako ustawowy obowiązek, lecz jako inwestycję. Dobrze zaprojektowany i sprawnie zarządzany PSZOK poprawia jakość obsługi mieszkańców, zwiększa poziomy recyklingu i pozwala ograniczać koszty funkcjonowania całego systemu. A to argument, który dla samorządów ma dziś znaczenie równie duże jak spełnienie wymagań środowiskowych.

CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ? CZYTAJ MAGAZUN „ZIELONA GMINA”:

Tekst: Lech Bojarski
Zdjęcie: Karol Kaliński

Newsletter

Newsletter

Bądź na bieżąco z branżą OZE