Konfederacja Lewiatan apeluje do rządu o interwencję na rynku zielonych certyfikatów, wskazując ryzyko zamykania istniejących instalacji wiatrowych i biogazowych.

Rada OZE przy Konfederacji Lewiatan w liście adresowanym do premier Ewy Kopacz podkreśla, że wielu inwestorom, szczególnie w farmy wiatrowe i biogazownie, grozi utrata możliwości spłaty kredytów, a rynek producentów i dostawców biomasy praktycznie zanika, ponieważ wykorzystanie energetyczne biomasy stało się nieopłacalne. Na ryzyko poniesienia znacznych strat, a w konsekwencji konieczność zamykania instalacji wytwórczych lub ich odsprzedaż, narażeni są szczególnie wytwórcy mali i niezależni.

Reklama

Jesteśmy zaniepokojeni brakiem reakcji rządu na pogłębiający się kryzys na rynku świadectw pochodzenia energii odnawialnej. Narastająca nadwyżka praw majątkowych energii odnawialnej, wynosząca już ok. 15 TWh, a więc prawie równa rocznemu popytowi określonemu w ustawie OZE, doprowadziła do drastycznego spadku cen praw majątkowych, co może oznaczać, że za kilka miesięcy będą one całkowicie bezwartościowe – mówi Daria Kulczycka, dyrektorka departamentu energii i zmian klimatu Konfederacji Lewiatan.

Ceny świadectw na sesjach w lipcu 2015 r. spadły poniżej 100 zł/MWh co, przy niskich cenach energii „czarnej”, dla większości producentów oznacza zejście poniżej progu rentowności. W ślad za szybką deprecjacją wartości świadectw w obrocie sesyjnym podążają ceny w kontraktach dwustronnych, czyli w transakcjach pozasesyjnych.

Wśród przyczyn kryzysu są między innymi wadliwe, nieskorygowane w porę regulacje:
otwarty i neutralny technologicznie charakter systemu wsparcia, który przyczynił się do zbyt szybkiego rozwoju niektórych technologii odnawialnych,
brak ceny minimalnej świadectw pochodzenia,
• możliwość rozliczania obowiązku poprzez wniesienie opłaty zastępczej, mimo nadprodukcji energii odnawialnej,
nieprecyzyjne przepisy dotyczące dokumentowania pochodzenia biomasy leśnej, które przyczyniły się do powstania wielomiesięcznych opóźnień w wydawaniu przez Urząd Regulacji Energetyki świadectw pochodzenia energii wyprodukowanej z biomasy;
brak transparentnej, bieżącej informacji rynkowej o ilości wyprodukowanej energii odnawialnej w danym roku i rozpatrywanych wnioskach o wydanie świadectw pochodzenia.

Biorąc pod uwagę, że rozwój OZE uzależniony był od istnienia systemu wsparcia, nie można w tym przypadku mówić o „zadziałaniu mechanizmów rynkowych”. Bez wdrożenia obowiązku zakupu energii z OZE i wdrożenia zachęt finansowych, przedsiębiorcy nie zrealizowaliby żadnej inwestycji w OZE na warunkach czysto rynkowych. Stąd, uzasadniona jest interwencja rządu, a przynajmniej podjęcie poważnej dyskusji nad możliwymi sposobami rozwiązania problemu.

Kluczowym dla dalszego funkcjonowania wytwórców energii odnawialnej będzie określenie przez ministra gospodarki poziomu obowiązkowego udziału energii odnawialnej w sprzedaży do odbiorców końcowych w latach 2017-2020, na możliwie wysokim poziomie, ok. 19-20 proc., przynajmniej w pierwszych dwóch latach tego okresu. Rada OZE przy Konfederacji Lewiatan, zaproponowała zmianę legislacyjną w art. 60 ustawy o OZE, która pozwoliłaby na kontrolowaną redukcję nadwyżki i powolny powrót cen praw majątkowych do poziomu zapewniającego rentowność instalacji OZE. Zmiana ta polega w praktyce na utrzymaniu obowiązkowego udziału w wysokości 20 proc.  do czasu powrotu cen świadectw do poziomu ok. 60 proc. opłaty zastępczej. Inne możliwe rozwiązanie to znaczne przyspieszenie przechodzenia istniejących instalacji do systemu aukcyjnego, tak aby proces ten objął co najmniej 2 TWh produkowanej energii odnawialnej rocznie.

List do premier Ewy Kopacz:

Pobierz “List do premier Ewy Kopacz”

2015_07_17_KL_i_RADA_OZE_Premier_RP_Stanowisko_ws_wiadectw_pochodzenia.docx – Pobrano 307 razy – 96,31 KB

Źródło: Konfederacja Lewiatan

Zdjęcie: Materiały prasowe Konfederacji Lewiatan

Newsletter

Newsletter

Bądź na bieżąco z branżą OZE