Istnieją metody, by produkcja żywności stała się niezależna energetycznie i już dziś wiele firm wdraża je w praktyce. Te inwestycje zadecydują o jutrzejszym bezpieczeństwie – energetycznym i żywnościowym. Te dwa sektory nie istnieją w oderwaniu od siebie.
WNP przygotowało raport „Bezpieczeństwo żywnościowe. Od odporności systemu do przewag konkurencyjnych”. Częścią analizy są przykłady energetycznego uniezależnienia, jakie udało się osiągnąć przedsiębiorstwom z sektora rolno-spożywczego – właśnie dzięki biogazowi.
Hydroponika i biogaz
Tam, gdzie produkuje się żywność, powstają również biologiczne produkty uboczne, które mogą zostać przekształcone w energię elektryczną i ciepło. Biogaz staje się więc narzędziem domykającym obieg surowców i odpadów w rolnictwie.
– Obecnie żadne z odnawialnych źródeł energii nie jest w stanie samodzielnie zapewnić stabilnych i długoterminowych dostaw energii. Dlatego optymalnym rozwiązaniem pozostaje połączenie biogazowni z wysokosprawną kogeneracją, uzupełnione energią z OZE. Kluczowym elementem jest również wychwytywanie CO2 z procesów spalania i wykorzystywanie go w fotosyntezie jako czynnika niezbędnego do wzrostu roślin. Dzięki takiemu systemowi szklarnie stają się energetycznie samowystarczalne oraz odporne na wstrząsy geopolityczne i rynkowe – wyjaśnia w raporcie Piotr Izdebski, dyrektor zarządzający Smart Vegetables Innovations (SVI).
Czytaj też: Program „Energia dla Wsi” zamknięty bez uprzedzenia. Wnioskodawcy na lodzie
SVI prowadzi uprawy hydroponiczne, w których rośliny rosną nie w glebie, lecz w wodzie z pożywką, w szklarniach o kontrolowanej atmosferze. System ten wymaga dużych nakładów energetycznych, dlatego biogaz stanowi jedno z najskuteczniejszych rozwiązań zapewniających ciągłość produkcji. Choć nie wszędzie taka metoda upraw się sprawdzi, może być ważnym uzupełnieniem tradycyjnego rolnictwa – przede wszystkim dlatego, że umożliwia produkcję żywności niezależnie od warunków pogodowych.
– Większość warzyw – takich jak pomidory, papryka, ogórki czy właśnie sałata i zioła – jest produkowana w szklarniach mniej lub bardziej zaawansowanych technologicznie, w warunkach klimatu kontrolowanego – przypomina Piotr Izdebski. – Branża hydroponiczna zapewnia stabilność dostaw, która w przypadku rolnictwa tradycyjnego może być zagrożona. Mimo to jesteśmy pewnego rodzaju uzupełnieniem dla tradycyjnych upraw – dodaje.
Przedstawiciel SVI wskazuje też na dodatkową rolę biogazowni w systemie hydroponicznym. Obok energii i ciepła biogaz dostarcza CO2, co poprawia wzrost roślin.
Biogaz jako domknięcie produkcji rolnej
Biogaz gwarantuje bezpieczeństwo żywnościowe również dlatego, że ubocznie wytwarza poferment. To nawóz, który poprawia strukturę gleb i przekłada się na uzyskiwanie wyższych plonów.
– Zakładowa biogazownia w Grajewie nie tylko zapewnia energię, ale także umożliwia produkcję nawozów dla lokalnych rolników – wskazuje – mówi Małgorzata Cebelińska z SM Mlekpol.
Na rolę biogazu wskazał także Grzegorz Brodziak, prezes zarządu Goodvalley. Firma posiada już 8 biogazowni na terenie swoich gospodarstw, poprawiając tym samym bilans ekonomiczny produkcji mięsnej.
Raport podkreśla także rolę biogazowni jako najbardziej efektywnego sposobu zagospodarowania marnowanej żywności. To rozwiązanie nie tylko ekologiczne, lecz również ekonomicznie uzasadnione – pozwala przekształcić odpady w realną wartość dodaną.
Mimo licznych zalet tempo budowy nowych biogazowni w Polsce nie jest wystarczająco szybkie.
Czytaj też: Dostali 85 milionów złotych pożyczki. Zbudują biogazownię
Zdaniem ekspertów innowacje oraz dywersyfikacja źródeł dochodu powinny stać się fundamentem przyszłości polskiego rolnictwa. Mirosław Maliszewski, przewodniczący Sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz prezes Związku Sadowników RP, przywołuje przykład Danii, która intensywnie inwestuje w nowe technologie, pozostając jednocześnie konkurencyjna na rynku produkcji wieprzowiny. Co istotne, kraj ten pokrywa około 40% zapotrzebowania na gaz ziemny dzięki biometanowi.
– Dzisiaj polska produkcja wysokiej jakości jest, patrząc globalnie, stosunkowo droga. Żeby zachować konkurencyjność, potrzebujemy transformacji energetycznej, fotowoltaiki, biogazowni, magazynów energii, które zmniejszą np. koszty chłodnictwa czy przechowywania żywności. Wspólny zakup energii i surowców przez grupy producentów, automatyzacja, robotyzacja procesów w przetwórstwie, rolnictwo precyzyjne, budowanie silnych marek oraz świadoma polityka handlowa – to kierunki, które pozwolą nam utrzymać pozycję na rynkach międzynarodowych – zaznacza Monika Piątkowska
Autorzy raportu wskazują, że pojęcie bezpieczeństwa żywnościowego ewoluowało – od prostego zapewnienia ilości żywności do złożonego ekosystemu zależności energetycznych, środowiskowych i gospodarczych.
Pełen raport jest dostępny do pobrania na stronie WNP.
Zdjęcie: Freepik/Drazen Zigic
Źródło: WNP



































