Aukcje dla OZE. Kto startował i kto skorzysta z puli 20 mld zł?

Aukcje dla OZE trwają. Kto w nich wystartował? I który sektor zyska najwięcej dla siebie? Biogaz czy biomasa?

W pierwszej z tegorocznych aukcji, która odbyła się w poniedziałek 25 listopada, udział wzięli przedsiębiorcy prowadzący instalacje biomasowe i biogazownie inne niż rolnicze o mocy powyżej 1 MW. Maksymalna ilość energii elektrycznej, która miała zostać sprzedana podczas tej aukcji to 34 TWh. Jej wartość to aż 20,74 mld zł.

Aukcje dla OZE. Kto w nich wystartował? I który sektor uzyska najwięcej dla siebie?

– Komunikat w tej sprawie przygotujemy po pierwszej turze aukcji – poinformowała Agnieszka Głośniewska, rzecznik prasowa Urzędu Regulacji Energetyki.

Na podziale tego ogromnego „tortu” prawdopodobnie zyska sektor producentów biomasy, który choć obecnie ustabilizowany, ma za sobą kilka lat kryzysu. Obecnie biomasowcy liczą na dynamiczny rozwój np. poprzez zwrot ciepłownictwa powiatowego właśnie ku biomasie. Czy biomasa może być paliwem, które pomoże Polsce wypełnić wymogi unijne?


Wszystko, co musisz wiedzieć o OZE. Kliknij i sprawdź!


Dariusz Zych komentuje dla Magazynu Biomasa:

Największą krzywdę, jaką wyrządzono biomasie to zakwalifikowanie jej jako tzw. zapchajdziurę. Czyli jak jest wszystko w porządku to biomasy się nie rusza i jakoś tam sobie funkcjonuje, natomiast jak się wali i pali to szybko po biomasę!

Drugą sprawą jest to, że brak dzisiaj kompleksowych i wiarygodnych odpowiedzi na pytanie, ile my tej biomasy, i jakiej, w Polsce mamy? Niektórzy próbują ten rynek ocenić, ale publikują zbyt wielkie albo zbyt małe szacunki. Kolejna sprawą jest niepojęty dla mnie absurd polegający na doprowadzeniu plantacji energetycznych do stanu zapaści, ale to kwestia na szerszą dyskusję.

A odnosząc się do rzekomych miliardów od rządu na spalanie biomasy to pomijając kwestię, że kwota dotyczy wielu technologii, to należy wziąć pod uwagę dwie sprawy. Po pierwsze  musimy mieć na uwadze, że energetyka w Polsce jest dzisiaj w takiej a nie innej sytuacji i tego nie przeskoczymy, a mamy czas tylko do końca 2020 roku, a po drugie żadna technologia nie zagwarantuje nam realizacji obowiązku OZE z czym musimy się już niebawem zmierzyć. Nie mam pojęcia czy i jakie są plany naszego rządu w kwestii wiarygodnego uzasadnienia problemów z realizacją zobowiązań i zwolnienia z opłat transferowych, ale widzę to raczej w czarnych barwach, więc niemałe pieniądze będziemy musieli wydać.

Powstaje pytanie czy wydamy je na transfery czy na biomasę lub nawet tak powszechnie krytykowane współspalanie, co ewentualnie zabezpieczy nas przed kosztami transferów? Uważam, że żadna inna technologia, w sposób  dość szybki i sprawny, tego nie zrobi jak tylko biomasa. Tak naprawdę  powinniśmy siąść w gronie fachowców z różnych generacji: wiatru, fotowoltaiki, wody, biogazu i oszacować, kto jest w stanie zagwarantować realną  produkcję energii i na ten moment wyliczyć: tyle jesteśmy w stanie wyprodukować z wiatru, tyle z fotowoltaiki, tyle z wody i tak dalej. Wówczas dowiemy się, ile zostanie nam energii do wytworzenia. I albo wydamy te pieniądze na biomasę, albo na transfery. Myślę, że decyzja jest oczywista.

Jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest chyba jednak wpompowanie tych  pieniędzy w spalanie biomasy, bo zostaną w sporej części w kraju i zasilą w gospodarkę. Natomiast  jeśli przeznaczymy je na transfery to będą to pieniądze stracone. Myślę też, że współspalanie, jeśli zostanie uruchomione to zafunkcjonuje najwyżej na kilka lat. Okres wsparcia dla jednostek wytwórczych wynosi maksimum 15 lat a te potencjalnie mogące współspalać większość  z tego czasu mają już za sobą więc niebezpieczeństwo powtórnego rozkręcenia się współspalania nam nie grozi.  Uważam, że spalanie biomasy to jest tak naprawdę jedyna, choć nie najlepsza deska ratunku.

Duże nadzieje z pierwszymi aukcjami OZE wiązali też m.in. biogazownicy oraz producenci energii z instalacji termicznego przekształcania odpadów i instalacji spalania wielopaliwowego.

Aukcje dla OZE

We wtorek, 26 listopada, odbyły się aukcje dla instalacji wykorzystujących do wytwarzania energii elektrycznej wyłącznie biogaz rolniczy, w tym z wysokosprawnej kogeneracji o mocy większej niż 1 MW. Maksymalna ilość energii elektrycznej, która miała zostać sprzedana w drodze tej aukcji wynosiła ponad 3,4 TWh, a jej wartość to blisko 2,2 mld zł.

Kolejne aukcje odbędą się w w dniach 2-4 oraz 5-13 grudnia.

Chcesz wiedzieć więcej? Dlatego czytaj Magazyn Biomasa. W internecie za darmo:

Całe wydanie znajdziesz też tutaj. Dlatego kliknij!

Zdjęcie: Shutterstock

This post is also available in: polski