Tegoroczna zima była poważnym wyzwaniem zarówno dla producentów, jak i użytkowników pelletu. Podczas 11. Forum Pelletu zapytaliśmy Magdalenę Rosiak z Biomasa Partner Group o prognozy dotyczące kolejnego sezonu grzewczego oraz o to, co może pomóc w ograniczeniu ryzyka niedoborów paliwa.

Reklama

Zakupy rozłożone w czasie

Zimą ceny pelletu przekraczały miejscami 2000 zł za tonę. Jedną z przyczyn tej sytuacji były znacznie niższe temperatury niż w poprzednich latach. Popyt na biopaliwo wzrósł gwałtownie, a producenci mieli trudności z równie szybkim zwiększeniem dostaw.

Sytuację mogłyby częściowo ustabilizować zakupy dokonywane z większym wyprzedzeniem. Wielu użytkowników kotłów uzupełniało zapasy dopiero podczas sezonu grzewczego, nierzadko kupując pellet w niewielkich partiach. Producenci liczą, że doświadczenia minionej zimy skłonią odbiorców do wcześniejszego zabezpieczania potrzebnej ilości opału.


Gdzie kupić dobry pellet? Sprawdź na naszej mapie!


– Jako producenci mamy nadzieję, że konsumenci zaczną kupować pellet nieco wcześniej. Pozwoliłoby to rozłożyć zapotrzebowanie w czasie i ograniczyć jego gwałtowne kumulowanie się w sezonie zimowym. Jeśli chodzi o samą produkcję, możliwości szybkiego zwiększenia jej wolumenu są ograniczone. Wynika to ze specyfiki procesu produkcyjnego, szczególnie w okresie zimowym – wyjaśniła Magdalena Rosiak.

Zimą spada wydajność części zakładów produkujących pellet, a jednocześnie rośnie ich zapotrzebowanie na energię elektryczną i ciepło. Surowiec ma zazwyczaj wyższą wilgotność i wymaga intensywniejszego suszenia. Latem uzyskanie odpowiednich parametrów jest łatwiejsze, a materiał trafiający do fabryk bywa mniej wilgotny niż w sezonie zimowym.

Rynek bez większych zapasów

Zmiana zachowań zakupowych jest już widoczna, jednak rynek nadal mierzy się z ograniczeniami po stronie podaży. Po wymagającym sezonie część producentów rozpoczęła kolejne miesiące bez znaczących zapasów magazynowych.

– W tej chwili sprzedaż pelletu jest realizowana na bieżąco. Możemy mówić o równowadze popytu i podaży. W takiej sytuacji trudno jednak budować większe zapasy na okres wysokiego sezonu, czyli na zimę – tłumaczy przedstawicielka Biomasa Partner Group.


Czytaj też: Produkcja pelletu w praktyce. Tak to robi For Nature Solutions [WIDEO]


W ocenie ekspertki kolejny sezon może być wymagający, szczególnie w przypadku długiej i mroźnej zimy. Możliwości produkcyjne zakładów pozostają ograniczone, a dostęp do odpowiedniej jakości surowca staje się coraz trudniejszy.

– Warto kupować pellet wiosną, latem i jesienią, a zimą jedynie uzupełniać zapasy, gdy rzeczywiście jest to konieczne – podsumowuje ekspertka.

Wcześniejsze zakupy nie wyeliminują wszystkich problemów rynku, ale mogą ograniczyć gwałtowne skoki popytu, ułatwić producentom planowanie dostaw i zmniejszyć ryzyko lokalnych niedoborów w najchłodniejszych tygodniach roku.

Rynek pelletu. Czytaj za darmo w internecie!

Newsletter

Newsletter

Bądź na bieżąco z branżą OZE