Brytyjska biogazownia wykorzystuje energię z gnojowicy do zasilania serwerów. Według firmy stojącej za projektem sprzedaż mocy obliczeniowej może przynieść nawet dziesięciokrotnie wyższy przychód niż sprzedaż energii do sieci. Czy taki model może stać się nowym źródłem dochodu dla rolników?

Reklama

Nowy model biznesowy dla biogazu

Easy Compute realizuje program Green Compute, w ramach którego na gospodarstwach rolnych instalowana jest infrastruktura obliczeniowa. Pierwszy taki projekt uruchomiono na farmie w Wielkiej Brytanii, gdzie energia produkowana z biogazu powstającego z gnojowicy zasila wysokowydajne komputery wyposażone w układy GPU.

Firma przekonuje, że zamiast sprzedawać energię elektryczną wyłącznie do sieci, rolnik może wykorzystać ją do zasilania infrastruktury obliczeniowej i sprzedawać moc potrzebną m.in. do obsługi modeli AI.


11. Kongres Biogazu Conference&Expo – zarejestruj się!


W Wielkiej Brytanii sprzedaż energii odnawialnej do sieci ma według Easy Compute przynosić około 8–12 pensów za 1 kWh. Firma twierdzi natomiast, że wykorzystanie energii do obliczeń może generować przychód nawet dziesięciokrotnie wyższy.

Według deklaracji przedsiębiorstwa taki model może skrócić okres zwrotu inwestycji w biogazownię z około 12–15 lat do nawet 4 lat. Najlepiej prosperujący partnerzy mają osiągać przychody rzędu dziesiątek tysięcy funtów rocznie.

Model zakłada również możliwość wykorzystania serwerów wtedy, gdy nie są one wynajmowane przez klientów komercyjnych. Część infrastruktury Green Compute jest połączona z Bittensor – zdecentralizowaną siecią wykorzystującą blockchain do obsługi usług związanych ze sztuczną inteligencją.

Operatorzy infrastruktury mogą dzięki temu otrzymywać nagrody w tokenie TAO. Nie jest to więc klasyczne „kopanie kryptowalut”, lecz udział w zdecentralizowanej sieci obliczeniowej.

Nie wszystko złoto, co się świeci

Deklaracje firmy brzmią atrakcyjnie, ale wymagają ostrożnej interpretacji. Przede wszystkim nie ma publicznie dostępnych audytowanych danych, które pozwalałyby niezależnie potwierdzić dziesięciokrotnie wyższy przychód czy czteroletni okres zwrotu.


Czytaj też: Kultura bezpieczeństwa i wyzwania związane z jej budową


Nie jest też jasne, jak dokładnie wygląda podział przychodów pomiędzy gospodarstwo a operatora infrastruktury oraz które koszty ponosi rolnik. A tych może być sporo. Serwery wymagają odpowiedniego chłodzenia, szybkiego łącza internetowego, zabezpieczeń i serwisowania. Do tego dochodzą koszty samej infrastruktury energetycznej i eksploatacji biogazowni.

Istotnym czynnikiem jest również popyt na moc obliczeniową. Jeśli klientów będzie mniej niż zakładano, rentowność całego przedsięwzięcia może znacząco się zmienić.

Czy rzeczywiście pozwoli to rolnikom zarabiać dziesięć razy więcej? Na razie jest to przede wszystkim deklaracja Easy Compute. O rzeczywistej opłacalności modelu zdecydują dopiero dane z większej liczby działających instalacji i pełny rachunek wszystkich kosztów.

Zdjęcie: Archiwum Magazynu Biomasa

Źródło: Techradar, Farmer, Green Compute

Newsletter

Newsletter

Bądź na bieżąco z branżą OZE