Wiosną pellet zwykle taniał, ale w tym roku rynek zachowuje się inaczej. Po mroźnej zimie magazyny są puste, surowiec drożeje, a krajowe zapotrzebowanie niemal zrównało się z możliwościami produkcyjnymi polskich zakładów. Dlatego tona pelletu wciąż kosztuje około 1800 zł.

Reklama

W ubiegłym roku o tej porze pellet był o około 20% tańszy. Zwykle wiosną ceny spadały do jednego z najniższych poziomów w sezonie. Może się jednak okazać, że ten rok będzie inny.

Ceny pelletu stanęły

Liczba urządzeń wykorzystujących pellet w Polsce mocno wzrosła w ostatnich latach. Jeszcze niedawno polscy producenci znaczną część towaru sprzedawali na eksport. Dziś produkcja wystarcza zaledwie na pokrycie krajowego zapotrzebowania.


11. Forum Pelletu – zarejestruj się!


– Warto podkreślić wzrost liczby beneficjentów programu „Czyste Powietrze”, w ramach którego powstały setki tysięcy instalacji opartych na kotłach pelletowych. Szacuje się, że w Polsce funkcjonuje już około 700 tys. takich urządzeń, przy czym przeciętne gospodarstwo domowe spala średnio 4 t pelletu rocznie. To oznacza zapotrzebowanie rzędu 2,8 mln t rocznie, czyli tyle, ile obecnie polskie zakłady są w stanie wyprodukować – komentuje Maciej Wiliński, właściciel firmy Ałtaj.

Zwykle po zimie stany magazynowe były bardzo wysokie. Gdy temperatury były łagodne, sklepy, dystrybutorzy i producenci zostawali po sezonie z dużą ilością towaru. Tegoroczna zima była jednak inna – zapotrzebowanie było tak duże, że stany magazynowe są obecnie praktycznie zerowe.

W poprzednich latach wiosną wysprzedawano zeszłoroczne zapasy. W tym roku pellet pochodzi z nowej, często znacznie droższej produkcji. Producenci płacą więcej nie tylko za energię elektryczną, ale też za folię do pakowania, która powstaje z ropy – surowca szczególnie wrażliwego na obecne zawirowania geopolityczne.

Problemem pozostaje również zależność pelletu od odpadów drzewnych. Nie produkuje się go z pełnowartościowego drewna, lecz głównie z trocin i zrębków. Tymczasem Polska ogranicza pozyskanie drewna. Firmy z sektora przetwórstwa drzewnego i tartaki ostrzegają przed coraz trudniejszą sytuacją branży, co przekłada się także na dostępność surowca do produkcji pelletu.

Jak wskazuje właściciel firmy Ałtaj, podobną politykę leśną wdrażają również kraje bałtyckie i Ukraina, które są ważnym źródłem odpadów drzewnych. Jeśli ograniczenia w pozyskaniu drewna będą postępować, ceny pelletu również mogą rosnąć.


Czytaj też: Prokuratura bada podejrzenie oszustw przy sprzedaży pelletu. Sprawa dotyczy Pellet4Future


Za zachodnią granicą

Podobna sytuacja, co w Polsce, ma miejsce w całej Europie.

Obecnie w Niemczech średnia cena tony pelletu sprzedawanego luzem wynosi 354 euro, czyli około 1500 zł. Pellet workowany kosztuje średnio 396 euro, czyli blisko 1678 zł. Według portalu heizpellets24.de w analogicznym okresie ubiegłego roku ceny były niższe o około 70 euro.

Zdjęcie: Archiwum Magazynu Biomasa

Newsletter

Newsletter

Bądź na bieżąco z branżą OZE