Polski przemysł cementowy stoi przed jednym z najpoważniejszych wyzwań w swojej historii. Wygaszanie bezpłatnych uprawnień do emisji CO2, rosnąca konkurencja spoza UE i brak infrastruktury do transportu oraz składowania dwutlenku węgla mogą sprawić, że po 2039 r. utrzymanie krajowej produkcji cementu stanie pod znakiem zapytania. Branża wskazuje jedno z kluczowych rozwiązań: rozwój technologii CCS i wydłużenie dostępu do bezpłatnych uprawnień.
Rewizja EU ETS z perspektywy polskiego przemysłu
O przyszłości przemysłu cementowego w Polsce rozmawiano podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Rozwoju Przemysłu Cementowego w Polsce. W centrum dyskusji znalazła się rewizja unijnego systemu handlu emisjami EU ETS. Dla producentów cementu nie jest to wyłącznie kwestia kolejnych regulacji klimatycznych. Od ich kształtu może zależeć, czy produkcja cementu w Polsce pozostanie konkurencyjna, a w dłuższej perspektywie – czy w ogóle będzie możliwa.
Szczególnie istotna jest perspektywa 2039 r. To wtedy, zgodnie z obecnym kierunkiem zmian, bezpłatne uprawnienia do emisji dla sektora mają zostać wygaszone. Branża przekonuje, że bez odpowiednio rozwiniętej infrastruktury CCS i zmian w systemie EU ETS może to oznaczać nie tylko utratę konkurencyjności, ale zagrożenie dla samej produkcji cementu w Polsce.
Czytaj też: W Danii ruszył pierwszy w Unii Europejskiej magazyn dwutlenku węgla
Apel branży cementowej
Rząd nie pozostaje bezczynny wobec proponowanych zmian. O rozwiązaniach dla sektora mówił Paweł Różycki, zastępca dyrektora Departamentu Ochrony Powietrza i Negocjacji Klimatycznych w Ministerstwie Klimatu i Środowiska. Polska, uczestnicząc w pracach nad rewizją EU ETS, postuluje m.in. zwiększenie puli bezpłatnych uprawnień oraz ograniczenie tempa ich redukcji. Jednym z postulatów jest również wstrzymanie redukcji bezpłatnych uprawnień do czasu oceny skuteczności mechanizmu CBAM.
Problem w tym, że czas potrzebny na przygotowanie infrastruktury dla CCS liczony jest w latach. Cykl budowy sieci transportowych dla CO2 może potrwać 8–10 lat. Zdaniem Andrzeja Reclika, członka zarządu Stowarzyszenia Producentów Cementu (SPC) i prezesa zarządu Heidelberg Materials Polska, przygotowanie niezbędnej infrastruktury może potrwać do 2035 r. Tymczasem wciąż nie ma wybranego operatora, który miałby odpowiadać za jej budowę.
To pokazuje skalę problemu. Nawet jeśli cementownie są gotowe inwestować w wychwyt CO2, bez sieci transportowej i miejsc jego składowania same instalacje pozostaną niewystarczające.
Drugim problemem jest konkurencja spoza Unii Europejskiej. Mechanizm CBAM, czyli Carbon Border Adjustment Mechanism, miał ograniczać tzw. ucieczkę emisji i wyrównywać warunki konkurencji między producentami unijnymi a przedsiębiorstwami z państw trzecich.
Branża cementowa ma jednak wątpliwości, czy mechanizm rzeczywiście spełnia swoją funkcję. Jej przedstawiciele wskazują, że import cementu do Europy pozostaje istotnym problemem, a do czasu potwierdzenia skuteczności CBAM ograniczanie bezpłatnych uprawnień może dodatkowo pogorszyć sytuację europejskich producentów. Pełne znaczenie systemu CBAM dla sektora będzie widoczne od 2027 r.
W praktyce może więc powstać paradoks: unijny producent ponosi coraz większe koszty transformacji, podczas gdy konkurencyjny produkt sprowadzany spoza UE nadal może być tańszy.
Czytaj też: Czy rewizja EU ETS może pobudzić inwestycje w CCS w Polsce?
„To, co mogliśmy zrobić, zostało zrobione”
Branża przekonuje, że możliwości dalszego ograniczania emisji przy wykorzystaniu tradycyjnych metod są coraz mniejsze.
– To, co mogliśmy zrobić, zostało zrobione. Przemysł cementowy zwiększył zużycie paliw alternatywnych i biomasy, zaczął używać materiałów skarbonatyzowanych. W tej chwili pozostaje nam walka o umożliwienie składowania i transportu emisji CO2 – komentował Andrzej Reclik.
Największym wyzwaniem pozostają emisje procesowe. Powstają one w trakcie wypału klinkieru, czyli kluczowego etapu produkcji cementu. Nie można ich wyeliminować wyłącznie poprzez zmianę źródła energii czy zwiększenie efektywności energetycznej. Dlatego w przypadku cementowni technologia CCS nie jest dodatkiem do transformacji – staje się jej warunkiem.
CCS – technologia konieczna, ale kosztowna
NNa niezbędne działania wskazywał Michał Głowacki, dyrektor generalny sprzedaży i commercial performance w Holcim Polska.
– Wybranie operatora pozwoli na rozpoczęcie budowy infrastruktury transportu CO2. Niezbędne jest też uruchomienie magazynów składowania dwutlenku węgla na lądzie. To się częściowo już dzieje, ale potrzebujemy uproszczenia, przyspieszenia, szybkiej ścieżki w tym obszarze – wskazywał.
Problemem pozostają jednak koszty. Instalacje CCS są zarówno kapitałochłonne, jak i energochłonne. Według szacunków przywoływanych przez SPC wdrożenie technologii wychwytu i składowania CO2 we wszystkich polskich cementowniach może kosztować około 16–20 mld zł.
Do tego dochodzi konieczność stworzenia całego łańcucha infrastrukturalnego: od instalacji wychwytu w cementowniach, przez sieci transportowe, po miejsca składowania dwutlenku węgla. Bez tego nawet najbardziej ambitne plany redukcji emisji pozostaną na papierze.
Czytaj też: Pierwsza w Polsce instalacja wychwytu CO₂ z powietrza już działa!
Polska w grupie negocjacyjnej
Dla Polski rewizja EU ETS jest więc czymś więcej niż kolejną zmianą unijnego prawa klimatycznego. To próba znalezienia równowagi między celami dekarbonizacyjnymi a utrzymaniem przemysłu w Europie.
Branża postuluje jak najdłuższe utrzymanie bezpłatnych uprawnień, rezygnację z kryterium warunkowości oraz stworzenie funduszy przeznaczonych na inwestycje dekarbonizacyjne w sektorach energochłonnych. Wśród propozycji pojawia się również potrzeba uwzględnienia emisji ujemnych i kredytów międzynarodowych.
Cementownie chcą również, aby państwo tworzyło popyt na niskoemisyjne materiały. Jednym z pomysłów są „zielone” zamówienia publiczne, w których ślad węglowy cementu i betonu byłby jednym z kryteriów wyboru wykonawcy lub produktu. Takie rozwiązanie mogłoby jednocześnie wspierać dekarbonizację i budować rynek dla produktów, których wytworzenie wymaga kosztownych inwestycji.
Stawką nie jest więc wyłącznie cena uprawnień do emisji. Polska musi w najbliższych latach zbudować cały system, który pozwoli przemysłowi cementowemu przejść przez transformację bez przenoszenia produkcji poza granice kraju i UE.
Zdjęcie: Archiwum Magazynu Biomasa
Źródło: sejm.gov.pl
Newsletter
Bądź na bieżąco z branżą OZE












![Polska Rada Pelletu wyjaśnia, co dzieje się z cenami [WIDEO] Polska Rada Pelletu o cenach](https://magazynbiomasa.pl/wp-content/uploads/2026/09/prp-okladka-218x150.jpg)
























