Zgodnie z zapisami uchwały antysmogowej używanie kopciuchów w województwie mazowieckim przestało być legalne z dniem 1 stycznia 2023 r. Tymczasem w Warszawie i okolicznych gminach wciąż dymi ich ponad 41 tysięcy.

Reklama

Mimo zakazu, kopciuchy wciąż dymią

41 518. To liczba nielegalnych, pozaklasowych kotłów na węgiel i drewno, które wciąż nie zostały zastąpione przez nowocześniejsze i ekologiczne źródło ciepła. Mieszkańcy Warszawy i okolic nie spieszą się z wymianą kopciuchów. Zgodnie z danymi opublikowanymi przez Polski Alarm Smogowy na terenie metropolii warszawskiej w zeszłym roku zlikwidowano 2636 starych, zanieczyszczających powietrze kotłów. Najwięcej z tej niewielkiej liczby kopciuchów, bo 505 wymieniła w 2023 r. Warszawa. Z kolei na końcu listy PAS znalazła się Podkowa Leśna, gdzie dosłownie trzy osoby zdecydowały się zastosować do regulacji zapisanych w uchwale antysmogowej.

Mamy w aglomeracji warszawskiej prawie 42 tysiące nielegalnych dymiących kotłów! Dla porównania – obwarzanek krakowski to 12 tysięcy „kopciuchów”, a przecież właśnie Kraków i okolice uważamy za symbole polskiego smogu – mówi z niepokojem Piotr Siergiej z Polskiego Alarmu Smogowego.


Gdzie kupić dobry pellet? Sprawdź na mapie!


Ile potrwa wymiana kopciuchów na Mazowszu?

Tempo wymiany źródeł ciepła na terenie metropolii warszawskiej jest bardzo wolne. PAS pokusił się więc o przygotowanie prognozy zakładającej ile czasu potrzeba, aby krajobraz Mazowsza wyłonił się zza zasłony smogu spowodowanego zanieczyszczającymi powietrze kopciuchami. Szacunki wskazują, że jeśli tempo usuwania kotłów pozaklasowych się utrzyma na dotychczasowym poziomie, z aglomeracji warszawskiej znikną one za 20 lat! Rekordzistką w tym rankingu jest gmina Lesznowola, której zajmie to 57 lat! Najlepiej w zestawieniu wypada Pruszków, który pozbędzie się kopciuchów za półtora roku.

W rankingu pozaklasowych kotłów, które wciąż dymią na Mazowszu, PAS zawarł jedynie kopciuchy, których użytkowanie w świetle uchwały antysmogowej jest nielegalne od ponad roku. Warto zaznaczyć, że kotły 3 i 4 klasy, które powinny zostać zastąpione przez ekologiczne źródło ciepła ciągu najbliższych 4 lat, to kolejne 6 tysięcy urządzeń. W zestawieniu nie ujęto pieców, kominków oraz innych miejscowych ogrzewaczy powietrza, których liczbę szacuje się na 5,5 tysiąca. Polski Alarm Smogowy przypomina, że spalanie węgla w większości z nich będzie zabronione od 2028 r.  

Fabryka pelletu – nowy numer Magazynu Biomasa:

źródło: PAS

zdjęcie: pixabay

Newsletter

Newsletter

Bądź na bieżąco z branżą OZE