Uruchomiona w czwartek tzw. naturalna oczyszczalnia działa nie tylko bez zużycia prądu ale i bez dozowania chemikaliów. Projekt kosztował ponad 6 mln zł i został w całości sfinansowany w ramach KPO.
Oczyszczalnia we wsi Tomawa (woj. łódzkie) powstała w formule „zaprojektuj i wybuduj” a odpowiadała za to firma RDLS, spółka Uniwersytetu Warszawskiego.
Bez prądu i chemikaliów
Nowa gminna inwestycja to tzw. naturalna oczyszczalnia typu francuskiego (we Francji działa ponad 5 tys. tego typu oczyszczalni). Ścieki przepływają grawitacyjnie przez dwa kolejne filtry z przepływem pionowym, które zostały obsadzone trzciną. Mikroorganizmy rozwijające się na złożu filtracyjnym usuwają zanieczyszczenia, przy naturalnym wsparciu roślin. Pozwala to całkowicie wyeliminować środki chemiczne, stosowane w tradycyjnych systemach.
– W projekcie oczyszczalni wykorzystano różnicę poziomów terenu, dzięki czemu cały proces oczyszczania odbywa się bez zasilania elektrycznego. W przeciwieństwie do tradycyjnych rozwiązań, oczyszczalnia w Tomawie nie wymaga dmuchaw ani elektrycznych urządzeń napowietrzających. To pierwsza w Polsce instalacja tego typu, która nie zużywa energii elektrycznej w procesie oczyszczania – mówi Łukasz Rodek z RDLS.
Z odpadów do energii – tak działa ZUOK „Orli Staw”
Osady usuwane raz na dekadę
W Tomawie osad ze ścieków, który zatrzymuje się na pierwszym filtrze jest naturalnie odwadniany, mineralizowany, a następnie humifikowany – co oznacza przekształcanie materii organicznej w bardziej stabilne substancje próchniczne. Takie rozwiązanie eliminuje potrzebę regularnego odpompowywania osadu, jego mechanicznego odwadniania i częstego wywozu.
W naturalnych oczyszczalniach ścieków typu francuskiego zebranie nagromadzonego osadu następuje po 10, a czasem nawet po 20 latach eksploatacji, w zależności od obciążenia i warunków pracy oczyszczalni. Osad w formie zhumifikowanej, po spełnieniu stosownych wymogów, można następnie wykorzystywać w rolnictwie.
– Brak konieczności używania energii elektrycznej w procesie oczyszczania, prosta obsługa, a do tego zagospodarowanie osadów ściekowych zbieranych na pierwszym filtrze, przekładają się na bardzo niskie koszty eksploatacji. To największa zaleta oraz powód, dla którego wybraliśmy naturalną technologię oczyszczania ścieków – mówi Grażyna Lasek, wójt gminy Łęki Szlacheckie.
Zielona Gmina. Czytaj za darmo w internecie!
Newsletter
Newsletter
Bądź na bieżąco z branżą OZE
Newsletter
Bądź na bieżąco z branżą OZE













![Polska Rada Pelletu wyjaśnia, co dzieje się z cenami [WIDEO] Polska Rada Pelletu o cenach](https://magazynbiomasa.pl/wp-content/uploads/2026/09/prp-okladka-218x150.jpg)

![System kaucyjny: bilans po roku. Więcej plusów czy minusów? [WIDEO] system kaucyjny](https://magazynbiomasa.pl/wp-content/uploads/2021/12/system-kaucyjny.jpeg)




















