Rolnictwo energetyczne wielką szansą energetyki i środowiska

O tym mówi się coraz więcej, szerzej i odważniej: rolnictwo energetyczne powinno być ważnym elementem polskiego sektora rolnego, że jest potrzebne dla ekonomicznej stabilizacji polskiego rolnictwa, że może poważnie wpłynąć na  ukształtowanie się pozycji polskiej wsi w całokształcie gospodarki narodowej.

Tekst: Wojciech Łukaszek, Marek Kurtyka, Aleksandra Krzywik
Zdjęcie: pixabay.com

Opinie te, nierozerwalnie związane z polityką środowiskową i energetyką, są uzasadnione szczególnie w sytuacji,  kiedy polskie społeczeństwo obserwuje działania władz przez pryzmat nieciekawych informacji na temat roli naszego  kraju w całokształcie światowych działań na rzecz ochrony środowiska i modernizacji krajowej energetyki.

Polskie miasta pokryte smogiem

Druzgocące informacje 23 kwietnia „The New York Times” opublikował artykuł Marca Santory pt.: „Pokryte  smogiem polskie miasta najbardziej zanieczyszczonymi miastami w Europie”. Autor w tekście podkreśla, że tytułowy stan rzeczy to efekt naszej narodowej miłości do węgla i wieloletniej niechęci do tworzenia alternatywnych, ekologicznych źródeł energii.

To efekt wieloletniej obojętności na pogarszanie się stanu środowiska w wyniku  opalania domów węglem. Na liście 50 unijnych miast z największym natężeniem pyłów w powietrzu aż 33 znajdują  się w Polsce. W pierwszej ósemce siedem to miasta Polskie.

Najbardziej zanieczyszczone są Żywiec i Pszczyna  zajmujące pierwsze i drugie miejsce, a od czwartego (trzeci jest bułgarski Dymitrowgrad) do ósmego kolejno plasują  się: Rybnik, Wodzisław Śląski, Opoczno, Sucha Beskidzka, Godów.

Niedaleko za nimi w kolejnej dwunastce Kraków,  Skawina, Nowy Sącz, Niepołomice, Tuchów, Knurów, Zabrze, Katowice, Wadowice, Nowa Ruda, Gliwice,  przeplecione trzema miejscowościami w Bułgarii. W Polsce 19 mln mieszkańców ogrzewa zimą domy węglem, a 80  proc. wszystkich unijnych gospodarstw domowych używających węgla znajduje się w Polsce. To nie wszystko.

Średni  wiek samochodów jeżdżących po polskich drogach to 13 lat; w motoryzacji to późne średniowiecze, biorąc pod uwagę poziom emisji spalin. To jednak nie przeraża nikogo.

Walka ze smogiem kontra kopalnie

Premier Morawiecki z jednej strony zapowiedział, że na walkę ze smogiem rząd przeznaczy do 2028 roku 8,8 mld  dolarów, z drugiej poinformował o stworzeniu na Śląsku dwóch nowych kopalń.

Europejska Agencja Środowiska i  Światowa Organizacja Zdrowia alarmują, jak pokazuje raport EAŚ, że ponad 48 tys. zgonów w Polsce przypisuje się  tylko i wyłącznie pyłowi PM 2,5 – temu bardzo drobnemu pyłowi, który penetruje dolne partie  naszego układu oddechowego i przenika do układu krążenia.

Wartości zanieczyszczeń stale przekraczane

To generuje szereg różnego rodzaju chorób (dr hab.  Artur Badyda. Środowiskowe Uwarunkowania Zdrowia, TVN24). 62 proc. polskich przedszkoli  znajduje się na terenach silnie zanieczyszczonych. W świetle tych bezspornych faktów, których decydenci wszystkich  rządzących partii nie chcieli i nadal nie chcą zauważyć i im przeciwdziałać, nie należy się dziwić, że Trybunał  Sprawiedliwości UE orzekł, iż w latach 2007–2015 Polska naruszyła przepisy dotyczące jakości powietrza, stale przekraczając wartości zanieczyszczeń.

Mimo to, polski apetyt na węgiel nie maleje, wprost przeciwnie, importować go zaczynamy nawet z USA. W świetle  nowego rankingu Eurostatu, lokującego Polskę pod względem zanieczyszczenia powietrza na 50. miejscu w świecie, a  na 28. (OSTATNIM!) w Unii Europejskiej, tragikomicznie wyglądają działania naszego rządu w sprawie poprawy  tej katastrofalnej sytuacji.

 

To tylko fragment artykułu. Cały przeczytasz w wydaniu on line: