Oddłużać rolników czy pomagać inaczej? Zdania są podzielone

W ostatnim czasie pojawił się projekt ustawy o restrukturyzacji zadłużenia podmiotów prowadzących gospodarstwa rolne.

 

Agnieszka Baudet, radca prawny:

Przepisy są autorstwa resortu rolnictwa. Z informacji GUS wynika, że polska wieś jest mocno zadłużona. Złożyły się na to nie tylko warunki atmosferyczne, ale także nabywanie ziemi po cenach, które nie pozwalają jej spłacić z  produkcji rolnej z niej pozyskanej. W bazie danych KRD znajduje się 412 tys. 341 dłużników mieszkających na wsi.

Mają oni 973 tys. 605 niezapłaconych w terminie zobowiązań na łączną kwotę 6,14 mld zł – wynika z raportu  Krajowego Rejestru Długów BIG SA. W projekcie ustawy proponuje się różne sposoby pomocy. Pierwszy to dopłaty  do oprocentowania kredytów restrukturyzacyjnych, drugi to pożyczki na spłatę zadłużenia.

Trzeci z kolei to odpłatne gwarancje Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. Czwarty – przejmowanie przez KOWR  zadłużenia podmiotów (rolników) prowadzących gospodarstwo rolne. Pomoc skierowana będzie do osoby fizycznej  lub prawnej będącej właścicielem gospodarstwa rolnego, która od minimum 3 lat prowadzi gospodarstwo rolne.

Postępowanie restrukturyzacyjne będzie wszczynane na wniosek zainteresowanego podmiotu. Warunkiem  otrzymania pomocy ma być:

  • opinia Ośrodka Doradztwa Rolniczego z określeniem formy pomocy i jej wysokości,
  • ustanowienie hipoteki na rzecz KOWR, ewentualnie
  • przekazanie własności gruntów do KOWR w zamian za pierwszeństwo jej wydzierżawienia lub odkupienia po upływie minimum 5 lat od daty jej przekazania.

Co ważne, obecnie obowiązuje Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 5 lipca 2017 r. w sprawie określenia przedmiotów należących do rolnika prowadzącego gospodarstwo, które nie podlegają egzekucji. W rozporządzeniu zawarto przepisy, zgodnie z którymi w razie skierowania egzekucji sądowej przeciwko rolnikowi, który prowadzi  gospodarstwo, niezależnie od przedmiotów wyłączonych spod egzekucji przez przepisy ustawy z dnia 17 listopada   1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego, egzekucji nie podlegają praktycznie wszystkie składniki gospodarstwa, w  przypadku posiadania produkcji zwierzęcej, proporcjonalnie do wielkości stada oraz budynki gospodarcze i grunty rolne, niezbędne do hodowli zwierząt w proporcji uzależnionej od wielkości stada podstawowego i niezbędnej nadwyżki inwentarza; budynki gospodarcze magazynowe, składowe, przechowalnie oraz szklarnie, tunele foliowe i  inspekty do prowadzenia produkcji roślinnej w gospodarstwie rolnym wraz z wyposażeniem. Jednakże przepisów  w/w rozporządzenia nie stosuje się w razie równoczesnego skierowania egzekucji do wszystkich nieruchomości  wchodzących w skład gospodarstwa rolnego prowadzonego przez dłużnika.

Stosując w/w rozporządzenie, komornik nie może przejąć składników gospodarstwa niezbędnych do utrzymania i  wykarmienia stada podstawowego w gospodarstwie.

Jednakże ochrona nie ma zastosowania wtedy, kiedy wierzyciel dokona równoczesnego skierowania egzekucji do  wszystkich nieruchomości wchodzących w skład gospodarstwa rolnego prowadzonego przez dłużnika. Natomiast w  proponowanej ustawie „oddłużeniowej” resort rolnictwa zakłada niestosowanie ograniczeń egzekucji do majątku  rolnika, kiedy wniosek o egzekucję złożyłby KOWR, w związku z niewywiązaniem się rolnika z umowy  restrukturyzacyjnej.

W efekcie KOWR mógłby przejąć całe gospodarstwo rolnika na własność. W projekcie niejasno  sprecyzowano warunki, jakie trzeba spełnić, aby z pomocy skorzystać, i sposób, w jaki będzie przyznawana pomoc,  oraz konsekwencje niewykonania umowy przez rolnika. Banki w związku z takim projektem mogą zaprzestać  kredytowania rolników w dobrej sytuacji z obawy przed brakiem możliwości zaspokojenia wierzytelności. Z danych banków współpracujących z Agencją Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wynika, że aktualnie problemy ze  spłatą kredytów ma 1690 producentów rolnych na ponad 158 mln zł.

Rolnictwo jest specyficzną grupą podmiotów gospodarczych, nie ma obowiązku prowadzenia pełnej księgowości,  rolnicy nie znają wysokości rzeczywistego dochodu swojego gospodarstwa. Przeszacowanie danych i plonów  doprowadziło do obecnego stanu w rolnictwie. Rolnicy potrzebują zmian u podstaw.  Bez wprowadzenia obowiązku   pełnej sprawozdawczości w każdym gospodarstwie powyżej 20 ha,  nadal będą się one zadłużać, często nieświadomie.

Istniejące na rynku wywindowane czynsze dzierżawne, wysokie ceny gruntów rolnych nie współgrają z prawdziwą  ekonomią. Zanim powstanie ustawa o oddłużeniu, należałoby zadbać o pomoc rolnikom w nauce finansów i  księgowości, a w dalszej kolejności jak najszybciej wprowadzić obowiązek księgowy, z amortyzacją maszyn, urządzeń  i gruntów rolnych włącznie. Byłaby to najlepsza pomoc na przyszłość, aby nie prowadzić do sytuacji, że rolnik stanie  się pracownikiem KOWR na ziemi, która należała do jego ojców.

 

Franciszek Nowak, prezes zarządu Polskiego Towarzystwa Rolniczego:

Oddłużanie rolników to temat złożony, trudno określić jego genezę. W mojej ocenie obecnie ważne jest indywidualne podejście do każdego zadłużonego. Faktem jest, że w ostatnich dziesięciu latach polskie rolnictwo zadłużało się bez  żadnego planu działania, a taki przecież powinien określać rząd. Gdyby taki plan funkcjonował, to urzędnicy nie  udzielaliby zgody na przykład małym rolnikom na zakup sprzętu ponad normy wynikające z ilości hektarów czy  kierunków produkcji gospodarstwa.

Dziś, na skutek tych działań, mamy gospodarstwa 30-hektarowe, które sprzętem są w stanie obsłużyć gospodarstwo  nawet 150-hektarowe.

Mamy tu do czynienia z błędem zrodzonym z pewnych pobudzonych, a nieracjonalnych ambicji wśród rolników, że  „teraz jestem w stanie zwiększyć areał swojego gospodarstwa o 100 albo i o 200 procent”. To „chcenie” rolników plus  błąd urzędników i brak polityki rolnej spowodowały, że urodziła się nam tak duża liczba zadłużonych. Ich sytuację  rozpatrywać powinniśmy nie tylko pod kątem zadłużeń bankowych, ale też wobec Skarbu Państwa, w KOWR- ze, a  wcześniej w Agencji Modernizacji i Restrukturyzacji Rolnictwa, gdzie zaciągali kredyty na 15-letnie spłaty pod  grunty, które w tamtych czasach były stanowczo za drogie.

Cała polityka sprzedaży ziemi przez Państwo była  niewłaściwa przez całą dekadę. Nigdzie indziej na świecie tak się nie działo. Oddłużać należy, bo to jest ważne dla  banków, jak i dla KOWR-u, ale jest wśród rolników dłużników pewna grupa cwaniaków, którzy roztrwonili majątek.

Im nie powinno się ufać, bo wykorzystali nasze wspólne pieniądze – państwa polskiego. I ten aspekt trzeba również brać pod uwagę i wyciągać wnioski. Przy Ministrze Rolnictwa i Rozwoju Wsi funkcjonuje Rada Dialogu Społecznego,  do której należę. W piątek 11 maja rozmawialiśmy na ten temat. Minister zadał pytanie o indywidualne  rozpatrywanie kredytów.

Wydaje mi się, że powinna być utworzona nowa polityka ich udzielania i systemu spłat dla KOWR-u, by nie czynić  krzywdy rolnikom, którzy znów w swoim „chceniu” wpadną w nowe kłopoty. Dlatego uważam, że konieczna jest nowa polityka udzielania kredytów i racjonalne dzielenie pieniędzy z różnych funduszy, jakie mamy w rolnictwie do  dyspozycji.

 

Magazyn Biomasa oraz Rynku Pelletu dostępne bezpłatnie!

Zdjęcie: pixabay.com